- Liczba zachorowań na grypę w Polsce gwałtownie rośnie. Dane z początku 2026 roku
- Dlaczego lekarze alarmują: hospitalizacje, powikłania i ciężki przebieg grypy
- Zgony z powodu grypy w Polsce. Oficjalne dane z sezonu 2025/2026
- Czy w Polsce mamy już epidemię grypy?
- Czy wrócą maseczki przez grypę? Aktualne zalecenia sanepidu 2026
Jeszcze kilka tygodni temu sezon grypowy wyglądał klasycznie. Dziś lekarze mówią jednak, że dynamika jest zdecydowanie intensywna, a tempo wzrostu zachorowań przypomina najtrudniejsze momenty ostatnich lat.
Liczba zachorowań na grypę w Polsce gwałtownie rośnie. Dane z początku 2026 roku
Dane epidemiologiczne z początku 2026 roku pokazują ciągły, intensywny wzrost liczby zachorowań na grypę, liczonych na 100 tysięcy mieszkańców. To ważny wskaźnik, bo pozwala porównywać sytuację niezależnie od wielkości regionu czy liczby testów.
W pierwszych tygodniach roku wartości rosły niemal skokowo. Najpierw przekroczyły poziomy notowane na przełomie lat, później szybko wyszły ponad średnią z poprzednich sezonów. Dla epidemiologów to sygnał ostrzegawczy – nie tyle z powodu jednego tygodnia, ale ciągłości trendu.
Grypa w liczbach: ile przypadków na 100 tys. mieszkańców na początku 2026 roku
Poniższe dane pokazują, jak szybko zmieniała się sytuacja tydzień po tygodniu.
| Rok | Tydzień | Zachorowania na 100 tys. osób |
| 2025 | 52 | 101,3 |
| 2026 | 1 | 92,0 |
| 2026 | 2 | 69,7 |
| 2026 | 3 | 141,1 |
| 2026 | 4 | 269,1 |
Jeszcze na przełomie roku można było mówić o względnej stabilizacji. Potem nastąpiło gwałtowne odbicie – i to w bardzo krótkim czasie. Taki skok w ciągu jednego–dwóch tygodni jest rzadkością w „spokojnych” sezonach grypowych.
Dlaczego lekarze alarmują: hospitalizacje, powikłania i ciężki przebieg grypy
Sam wzrost zachorowań na grypę nie zawsze oznacza kryzys. Kluczowe są trzy elementy:
- tempo narastania przypadków,
- liczba hospitalizacji,
- zgony i ciężkie powikłania.
W tym sezonie wszystkie te wskaźniki zaczęły iść w górę równolegle. Lekarze podkreślają, że grypa to nie jest mocniejsze przeziębienie, ale choroba wirusowa, która potrafi uderzyć w serce, płuca i układ nerwowy. Najczęściej obserwowane powikłania to zapalenie płuc, ale coraz częściej diagnozowane są też zapalenia mięśnia sercowego czy zaostrzenia chorób przewlekłych.
Zgony z powodu grypy w Polsce. Oficjalne dane z sezonu 2025/2026
Według danych przekazywanych przez Główny Inspektorat Sanitarny, od początku sezonu jesienno-zimowego do lutego z powodu grypy zmarło ponad tysiąc osób. To liczba, która dla wielu jest zaskoczeniem – bo grypa rzadko przebija się do społecznej świadomości jako choroba śmiertelna.
Najwięcej zgonów dotyczy osób po 50. roku życia oraz pacjentów z chorobami współistniejącymi. Ale lekarze podkreślają, że ciężki przebieg zdarza się także u osób wcześniej zdrowych. Warto zauważyć, że niższa liczba zgonów niż w poprzednim sezonie nie oznacza bezpieczeństwa. Oznacza jedynie, że fala zachorowań przyszła później – i wciąż się rozwija.
Czy w Polsce mamy już epidemię grypy?
Formalnie epidemia ogłaszana jest decyzją administracyjną i zależy od wielu wskaźników, nie tylko od samej liczby przypadków. W praktyce jednak lekarze coraz częściej używają sformułowania „epidemiczna skala zachorowań”.
Kluczowe pytanie brzmi nie „czy”, ale jak długo potrwa szczyt i czy system ochrony zdrowia wytrzyma kumulację grypy, COVID-19 i innych infekcji dróg oddechowych. Na razie nie ogłoszono stanu epidemii, ale służby sanitarne monitorują sytuację tydzień po tygodniu.
Czy wrócą maseczki przez grypę? Aktualne zalecenia sanepidu 2026
To jedno z najczęściej zadawanych dziś pytań. Odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Państwowa Inspekcja Sanitarna już teraz zaleca:
- noszenie masek w dużych skupiskach ludzi,
- częste mycie i dezynfekcję rąk,
- pozostawanie w domu w razie objawów,
- ograniczanie kontaktu z osobami z grup ryzyka.
Na razie nie ma mowy o powszechnym nakazie maseczek. Ale lekarze nie ukrywają: jeśli liczba hospitalizacji dalej będzie rosła, lokalne zalecenia mogą się zaostrzyć, zwłaszcza w placówkach ochrony zdrowia.
L4 na grypę w 2026 roku. Zwolnień lekarskich przybywa, choć brak pełnych danych ZUS
Lawinowy wzrost zachorowań na grypę już widać nie tylko w statystykach sanepidu, ale też na zwolnieniach lekarskich. Choć ZUS nie opublikował jeszcze oficjalnych danych o L4 za styczeń i początek lutego 2026 roku, lekarze mówią o wyraźnym skoku absencji. To kolejny sygnał, że obecny sezon grypowy jest wyjątkowo ciężki.
Absencje z powodu grypy, przeziębień i innych chorób widać też w szkołach i przedszkolach. Chorują dzieci, a za nimi nauczyciele, co sprawia, że dyrektorzy muszą nieźle głowić się, jak zorganizować zastępstwa.
Objawy grypy. Jak odróżnić ją od przeziębienia
To kolejny powód, dla którego temat grypy dominuje w wyszukiwarkach. Objawy bywają mylące, zwłaszcza na początku.
Typowe objawy grypy:
- nagła wysoka gorączka,
- silne bóle mięśni i stawów,
- dreszcze i osłabienie,
- suchy kaszel,
- ból głowy i gałek ocznych.
Przeziębienie zwykle rozwija się wolniej i rzadko powoduje wysoką gorączkę czy silne bóle całego ciała. Lekarze podkreślają, że w pierwszych 48 godzinach od pojawienia się objawów kluczowe znaczenie ma diagnostyka – dziś dostępne są szybkie testy różnicujące grypę, COVID-19 i RSV.
Dlaczego dzieci i seniorzy najciężej przechodzą grypę? Lekarze tłumaczą
Statystyki jasno pokazują dwie grupy ryzyka: najmłodsze dzieci oraz osoby starsze. U dzieci układ odpornościowy dopiero się kształtuje, u seniorów – często jest już osłabiony chorobami przewlekłymi. To właśnie w tych grupach najczęściej dochodzi do hospitalizacji i powikłań. Dlatego eksperci konsekwentnie przypominają o szczepieniach, które nie eliminują ryzyka całkowicie, ale znacząco zmniejszają ciężki przebieg choroby.
Przeczytaj też: To dlatego seniorzy chorują ciężej. Lekarze wskazują na jeden mechanizm
Szczepienia przeciw grypie w sezonie 2025/2026. Co zmieniło się i kto korzysta
W tym sezonie zaszczepiło się więcej osób niż rok wcześniej, szczególnie w grupie 50+. To jeden z powodów, dla których liczba zgonów – mimo wysokiej fali – nie jest rekordowa. Szczepionki dostępne obecnie chronią przed kilkoma wariantami wirusa i są bezpłatne dla wybranych grup. Lekarze podkreślają, że na szczepienie nie jest za późno, nawet w trakcie sezonu.