Autopromocja

Szymaniak: O MiLoG-u po raz Enty

Piotr Szymaniak
Piotr SzymaniakDziennik Gazeta Prawna / Wojciech Górski
26 stycznia 2016

Trudno uwierzyć, że ostatni tom trylogii „Władca Pierścieni” J.R.R. Tolkiena ukazał się jeszcze przed podpisaniem Traktatów Rzymskich, które kładły podwaliny pod UE. Wśród licznych fantastycznych postaci znalazły się w nim starożytne drzewa Enty, które wypisz, wymaluj są emanacją unijnych urzędników. Język powieściowych Entów był niezwykle skomplikowany i wymagało dużo czasu, by coś w nim powiedzieć. A jeszcze więcej – by coś ustalić.

Podobnie ślamazarne są dziś Enty z Komisji Europejskiej. Od roku zastanawiają się, czy Niemcy złamały unijne przepisy, obejmując transport międzynarodowy ustawą o płacy minimalnej (ustawa MiLoG). Wprowadza ona nie tylko obowiązek stosowania niemieckiej płacy przez zagraniczne firmy, lecz także wiele wymagań administracyjnych o ewidentnie dyskryminującym charakterze. Argumentów, by uznać te bariery za naruszające unijną zasadę swobody przepływu towarów i usług, jest masa. Pisaliśmy o tym wielokrotnie, a wczoraj podczas konferencji w Instytucie Nauk Prawnych PAN zostały one potwierdzone przez prawnicze autorytety. O tym, że działanie niemieckiego ustawodawcy, oficjalnie podejmowane w imię poprawy losu pracowników, jest w istocie protekcjonistyczną ochroną własnego rynku pracy – również.

Ale Enty nie kwapią się do rozwiązania problemu. Nie są jednak w tej sprawie jednogłośni, bo tu liczą się nie racje merytoryczne, lecz polityczne. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest efekt domina: kolejna jest Francja, która objęła transport własną ustawą o płacy minimalnej (loi Macron). Lada dzień zostaną opublikowane rozporządzenia do niej, które jeszcze mocniej uderzą w nasze firmy.

Nawet gdy sprawą zajmie się KE, a potem unijny trybunał, na rozstrzygnięcie trzeba będzie czekać kilka lat. W tym czasie przedsiębiorstwa, które nie padną, przeniosą się do Niemiec czy Francji. Cel przepisów o płacy minimalnej zostanie więc osiągnięty. Ewentualny gniew Entów będzie zaś spóźniony. 

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png