Półtoragodzinne publiczne spotkanie z Sergio Marchionne w Turynie stało się okazją do oceny sytuacji Fiata we Włoszech. Dyrektor generalny przyznał się, że popełnił błąd ogłaszając w 2010 roku inwestycje na sumę 20 miliardów euro, które miały pochodzić ze sprzedaży nowych samochodów. Nadszedł kryzys i wszystkie te kalkulacje stały się nierealne. Mimo to, podkreślił Marchionne, nie ma mowy o zamykaniu fabryk ani zwalnianiu pracowników. 

Wszyscy powrócą do swoich warsztatów za trzy, cztery lata, a może nawet wcześniej. Marchionne raz jeszcze powtórzył, że nie planuje się sprzedaży Alfa Romeo, „a już na pewno nie Niemcom” i potwierdził, że w przyszłym roku Fiat będzie właścicielem Chryslera.