Od marca 2013 r. Turcy zamierzają uruchomić połączenie między Stambułem a Krakowem. Początkowo chcą operować na tej trasie cztery razy w tygodniu, ale w przyszłości nie wykluczają zwiększenia częstotliwości lotów. Połączeniu sprzeciwia się LOT.
Kością niezgody jest archaiczna umowa międzyrządowa z czasów Gomułki. Zgodnie z porozumieniem z 1967 r., kiedy przewoźnik z jednego kraju chce zmienić rozkład lotów, musi uzyskać zgodę nie tylko regulatorów, lecz przede wszystkim konkurencyjnych linii.
LOT uzasadnia swój sprzeciw tym, że po wprowadzeniu lotów z Krakowa straci klientów w Warszawie, z której cztery razy w tygodniu wozi pasażerów do Stambułu. To ryzyko jest o tyle duże, że już dziś samoloty LOT-u są wypełnione na tej trasie w góra 60 proc., a w maszynach Turków zajętych jest ponad 90 proc. miejsc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.