Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pokaże dziś, jak przebiegają prace przy usuwaniu usterek na 91 km autostrady A2. Szanse na obiecywaną przez rząd przejezdność tego odcinka przed Euro 2012 są bliskie zera.
Rozpaczliwa walka z czasem trwa na wartym 756 mln zł 20-kilometrowym odcinku C trasy A2 koło Żyrardowa, przejętym w marcu od firmy DSS przez koncern Boegl a Krysl. Na 66 dni przed Euro 2012 zaawansowanie prac wynosi tu 44 proc. Nowy lider konsorcjum pracuje na trzy zmiany, ale wciąż ma prawie 30 dni spóźnienia. Na pozostałych czterech fragmentach ten wskaźnik przekroczył 70 proc. Tylko na odcinku E Budimeksu-Dromeksu trwa układanie ostatniej warstwy asfaltu. To wyjątek: roboty są zaawansowane w 92 proc.
Awaryjny plan dla piłkarskich kibiców
Trasa A2 z 20-kilometrową wyrwą niedokończonego odcinka C będzie jednak bezużyteczna. Dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz spółka PL.2012 przygotowały awaryjny scenariusz umożliwiający kibicom dojazd do stolicy. Ruch ma być skierowany wąską drogą nr 14 do Łowicza, a dalej krajową dwójką do Warszawy. To stale korkujące się trasy, na których na dodatek trwają prace remontowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.