"Ustawa o służbie cywilnej została zmieniona z tego powodu, żeby polepszyć pracę urzędników i polskich urzędów, które mają być otwarte na obywateli. Te skostniałe struktury muszą wreszcie otworzyć się na obywateli" - powiedziała premier na konferencji prasowej w Kuźnicy Grodziskiej (woj. śląskie).

Szydło podkreśliła, że organizowane do tej pory konkursy na wyższe stanowiska w służbie cywilnej były fikcją. "Przypomnijcie sobie państwo rozmowę pana posła Burego z szefem Najwyższej Izby Kontroli, jak były ustawiane konkursy. To jest kwintesencja fikcji, która do tej pory była uprawiana" - oceniła.

Dopytywana o to, ile osób może zostać zwolnionych na mocy nowych przepisów, premier podkreśliła, że "wszystkie decyzje, które pozostają w gestii szefów resortów, są ich decyzjami".

Nowela ustawy o służbie cywilnej, która weszła w życie w sobotę, zakłada obsadzanie wyższych stanowisk w drodze powołania, a nie - jak dotąd - konkursu. Na jej mocy stosunki pracy z osobami zajmującymi obecnie takie stanowiska wygasną po 30 dniach, chyba że zostaną im zaproponowane nowe warunki.

Reklama

Wyższe stanowiska w służbie cywilnej to: dyrektor generalny urzędu; dyrektor i zastępca dyrektora departamentu lub komórki równorzędnej w KPRM, ministerstwie i urzędzie centralnym; dyrektor i zastępca dyrektora wydziału lub komórki równorzędnej w urzędzie wojewódzkim; wojewódzki lekarz weterynarii i jego zastępca; kierujący komórką organizacyjną i jego zastępca w Biurze Nasiennictwa Leśnego. Według podawanych ostatnio danych, stanowisk takich jest ok. 1600. Nowela wprowadza także powołania, a nie konkursy, na kierownicze stanowiska w służbie zagranicznej.

Nowelizacja, uchwalona z inicjatywy PiS, znosi ponadto wymóg posiadania przez szefa służby cywilnej co najmniej pięcioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w administracji rządowej lub co najmniej siedmioletniego doświadczenia na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych.