Tym razem ekonomiści okazali się zbytnimi optymistami. Oczekiwali, że po lutowych i marcowych spadkach zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw (firmach zatrudniających powyżej dziewięciu osób), w kwietniu nastąpi wzrost zatrudnienia o 0,5 proc. Tymczasem początek II kw. przyniósł kolejne zwolnienia – w miesiąc ubyło 8,3 tys. miejsc pracy.
– Od lutego zatrudnienie spadło o 20 tys. osób. Najprawdopodobniej najgorsza sytuacja jest w sektorze budowlanym związanym z wykonawstwem dróg – uważa Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista BRE Banku. Dziś w sektorze przedsiębiorstw pracuje ponad 5,5 mln osób – o 0,1 proc. mniej niż przed miesiącem.
Za spadek zatrudnienia eksperci winią głównie wyhamowanie wzrostu zamówień. W efekcie dynamika produkcji przemysłowej zmalała z kilkunastu do mniej niż 4 proc. – Prognozowaliśmy, że w kwietniu wyniesie tylko 2,8 proc. Biorąc pod uwagę dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniach, możliwe, że nie osiągnie nawet tego rezultatu – podkreśla Ernest Pytlarczyk. Jak jest naprawdę, dowiemy się dziś, kiedy GUS opublikuje dane o wysokości produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej za kwiecień.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.