Zaczęły się wyprzedaże, ciuchy i sprzęt przeceniono nawet o 70 proc. Klienci tracą głowę, handlowcy perfidnie to wykorzystują.
Cena w kasie dużo wyższa niż ta, która widnieje na wielkim billboardzie promocyjnym? Normalka. Ostatnio ofiarą takich praktyk można było paść w Tesco. Na hali rozwieszono banery informujące o promocji na plastikowe zjeżdżalnie: jedynie 99,99 zł zamiast 169,99 zł. Ale kasa wbijała tylko tę wyższą cenę. A klient, który czując się nabity w butelkę, próbował dochodzić sprawiedliwości, dowiadywał się, że jest gapą. Bo na banerze drobnym drukiem jest napisane, że promocja obowiązuje do 2 maja. A to, że baner wisiał w drugiej połowie czerwca, jest nieistotne.
W tej samej sieci reklamowane na innych banerach brykiety w promocyjnej cenie 6,99 zł można było kupić jedynie za 9,99 zł.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.