Autopromocja

Jednolity urząd sędziowski to konieczność

40 proc. ankietowanych sędziów nie ma zdania na temat zastosowania AI w arbitrażu
40 proc. ankietowanych sędziów nie ma zdania na temat zastosowania AI w arbitrażuShutterStock / fot. Paweł Kacperek/Shutterstock
23 września 2025

Konieczność wprowadzenia jednolitego urzędu sędziowskiego jest dziś oczywista z jednego prostego powodu. Ponieważ w przemówieniu wygłoszonym po zaprzysiężeniu prezydent oświadczył, że decyzja o awansowaniu sędziego będzie decyzją na wskroś polityczną.

Raz na jakiś czas z zamrażarki oczekiwań środowiska sędziowskiego wyciągana jest, niczym kotlety do odgrzania, koncepcja jednolitego urzędu sędziowskiego. Pokazuje się ją wtedy wszem wobec opinii publicznej, podgrzewając na wolnym ogniu, po czym znowu chowa do zamrażarki. Ileż to już razy mówiono o rezygnacji z nietransparentnej siatki awansowej i wprowadzeniu jednego urzędu sędziego sądu powszechnego, często łącząc tę koncepcję ze spłaszczeniem nadal niepotrzebnie skomplikowanej struktury sądów.

Jednolity urząd sędziowski zapobiegnie żonglowaniu awansami sędziów

Nigdy w istocie poważnie nie rozpoczęto prac analitycznych w tym kierunku, a przecież szczegółowych rozwiązań możliwych w ramach tej koncepcji jest wiele. Bez wątpienia to delikatny i wrażliwy obszar, w którym ogniskują się interesy polityków, chcących sterować awansami sędziowskimi, oraz tej części środowiska, która, korzystając z awansów, stara się utrzymać swe pozycje, odróżniające ich od pozostałych sędziów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png