Projekt zakłada, że umowa o wspólnym pożyciu będzie zawierana w formie aktu notarialnego, a jej część ogólna trafi do rejestru prowadzonego przez USC.

-Takie rozwiązanie wzmacnia pewność prawa. Z perspektywy obywateli ważne jest, by uprawnienia wynikające z umowy były łatwe do wykazania wobec szpitali, urzędów czy instytucji finansowych i właśnie temu służyć będzie doskonale forma aktu notarialnego - tłumaczy Tomasz Karłowski, prezes Rady Izby Notarialnej w Warszawie.

Nie oznacza to jednak, że wszystko się notariuszom podoba. Mają oni bowiem sporo zastrzeżeń do proponowanych rozwiązań.

Dwustopniowa umowa o wspólnym pożyciu

Projekt przewiduje, że umowy między osobami bliskimi będą zawierane w sposób dwustopniowy: najpierw składane będą zapewnienia przed notariuszem o braku przeszkód, a dopiero później podpisywana będzie sama umowa.

- Projekt nie precyzuje, w jakiej formie notarialnej takie zapewnienie miałoby być składane. Co więcej, zapewnienia te mają być składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. W naszej ocenie właściwą formą byłby po prostu protokół notarialny - tłumaczy Magdalena Arendt, wiceprezes KRN.

Zastrzeżenia KRN budzi również to, że w treści projektowanej ustawy nie zostały wskazane wprost essentialia negotii umowy o wspólnym pożyciu, czyli jej przedmiotowo istotne elementy. Jednocześnie projekt odsyła do wzorca umowy, który ma zostać określony w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości po zasięgnięciu opinii KRN. Takie rozwiązanie w praktyce notarialnej jest nowością.

Dublowanie pouczenia

Zgodnie z rządowymi propozycjami notariusz będzie pouczał o prawach i obowiązkach wynikających z ustawy i przepisów odrębnych. Odwołanie do „przepisów odrębnych” jest bardzo szerokie i praktycznie nie wiadomo, o jakie przepisy chodzi, czego konkretnie takie pouczenie miałoby dotyczyć.

- Na podstawie obecnych przepisów notariusz ma obowiązek przy każdej czynności notarialnej informować o jej skutkach. Projekt nie tylko dubluje ten obowiązek, ale wprowadza też niejasne i niewystarczająco precyzyjne przepisy. To również wymaga doprecyzowania – mówi Arendt.

Testament i zachowek

Wątpliwości KRN budzi także kwestia regulacji załączników do umowy, a w szczególności wskazanie testamentu jako załącznika.

- Testament jest czynnością szczególną, a w polskim prawie nie ma instytucji testamentów wspólnych. Notariusz ma obowiązek zachowania tajemnicy co do treści tej czynności. Łączenie testamentu z umową lub wprowadzanie go jako załącznika budzi więc zastrzeżenia, w szczególności w zakresie obowiązku informowania przez notariusza drugiej strony umowy o zmianie lub odwołaniu testamentu. Czynności te mają charakter jednostronny, a ewentualna kwestia poinformowania o ich dokonaniu co do zasady pozostaje w gestii testatora - podkreśla wiceprezes KRN.

Niejasne są też propozycje dotyczące zachowku. Chodzi o zapis dotyczący wysokości roszczenia o zachowek przysługującego wobec osoby będącej stroną umowy o wspólnym pożyciu. Nie wiadomo, czy roszczenie o zachowek będzie ograniczone do wysokości zachowku należnego partnerowi (analogicznie jak w przypadku małżonka), czy też do wysokości całego udziału spadkowego, który przysługiwałby małżonkowi.

Zgodnie z projektowaną regulacją notariusz będzie miał obowiązek powiadamiania USC o zawarciu umowy, a następnie urząd będzie przesyłać informację do notariusza, że umowę zarejestrował. Dopiero potem notariusz będzie mógł wydawać wypisy umowy. W opinii KRN procedura ta wydaje się niepotrzebnie skomplikowana.

W opinii Tomasza Karłowskiego warto rozważyć uproszczenie komunikacji między notariuszami a USC. Ponadto notariusz powinien mieć uprawnienia do sprawdzenia rejestru osób najbliższych przed sporządzeniem umowy, co wykluczyłoby ewentualne nadużycia.

Projekt przewiduje możliwość wprowadzenia do umowy o wspólnym pożyciu zapisów o jej jednostronnym wypowiedzeniu. W takim przypadku rozwiązanie umowy następowałoby z chwilą doręczenia oświadczenia drugiej stronie umowy.

- Pomijając same kwestie związane z koniecznością doprecyzowania określenia formy notarialnej oświadczenia o jednostronnym wypowiedzeniu, rozwiązanie to może prowadzić do poważnych trudności w zakresie jego doręczania, zwłaszcza gdy miejsce pobytu drugiej strony pozostaje nieznane – mówi Arendt.

A Tomasz Karłowski dodaje, że jak przy każdej nowej instytucji, kluczowe będą detale wdrożeniowe: sprawny obieg dokumentów między kancelarią a USC, jednoznaczne wzory czynności, klarowne zasady rozliczeń opłat oraz rozwiązania, które ograniczą zbędne formalności przy zachowaniu wysokich standardów ochrony danych.

Etap legislacyjny

Projekty przed I czytaniem w Sejmie