Rynek domów z prefabrykatów może w tym roku stanąć w miejscu. Powód: spadek zdolności kredytowej u kupujących oraz zaufania do takich nieruchomości.
Sprzedaż domów prefabrykowanych opartych na drewnianym szkielecie już lekko wzrosła, ale teraz rozwój tego małego rynku może wyhamować, podobnie jak na rynek nowych mieszkań. Wpływ na to ma zaostrzenie zasad obliczania zdolności kredytowej.
Bydgoski Hortus na przestrzeni ostatnich kilku lat budował ok. 50 domów, z czego 10 proc. w Niemczech. W tym roku może zbudować ich tylko 40. – Zainteresowanie domami jest identyczne jak w ubiegłym roku, ale brakuje ostatecznych decyzji klientów. Największy problem to kredyty. Spadła zdolność kredytowa części klientów, a część z nich kredytów nie dostaje. Niektórzy z kolei boją się na razie takich zobowiązań – mówi Ariel Janus z Hortusa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.