A konkretnie bakterie, które nie sprawiają problemów, od takich, które wywołują zakażenie – chociaż należą do tego samego gatunku. Blisko rozwiązania tej zagadki są naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
Zna to każdy z nas. Wieczorem kupujemy w aptece sterylny plastikowy pojemniczek – a rankiem, tuż po przebudzeniu, udajemy się do toalety go napełnić. Uwaga! Tylko środkowym strumieniem. Pierwsza partia moczu może bowiem zanieczyścić próbkę. Ta procedura to wstęp do jednej z najważniejszych technik współczesnej diagnostyki medycznej, która pomaga w rozpoznaniu infekcji dróg moczowych. Chociaż nie jest pozbawiona wad, to od ponad pół wieku naukowcy nie byli w stanie zaproponować w tej dziedzinie żadnej nowinki. Aż do teraz.
Aby łatwiej było zrozumieć, na czym polega innowacja zaproponowana przez badaczy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, musimy sobie odpowiedzieć na pytanie: jak dzisiaj wygląda rozpoznanie zakażeń układu moczowego?