Resort skarbu zastanawia się nad fuzją Orlenu, Lotosu i PGNiG. – Interesujący pomysł – oceniają eksperci
– Rozpocząłem prace analityczne nad ewentualnym połączeniem PKN Orlen, Lotosu i PGNiG, nie chcę przesądzać, w jakiej formie i konfiguracji mogłoby dojść do tego połączenia. To będzie przedmiotem dalszych analiz. Na razie chcemy w ciągu kilku, kilkunastu tygodni, najpóźniej do końca pierwszego kwartału, określić wstępnie, czy takie połączenie miałoby sens – zakomunikował wczoraj minister skarbu Dawid Jackiewicz.
Inwestorzy zareagowali nerwowo na ten komunikat – kursy akcji wszystkich trzech spółek zapikowały. Wprawdzie pomysł łączenia Lotosu i Orlenu nie jest nowy, to jednak powrót do tej koncepcji był dla giełdowych graczy sporym zaskoczeniem. Gdy emocje opadły, kursy się ustabilizowały, a w przypadku Orlenu nawet zaczęły rosnąć – na koniec dnia akcje płockiego koncernu były o 2,3 proc. droższe niż na piątkowym zamknięciu. Kosztowały 64,64 zł. Z drugiej strony walory PGNiG traciły 3,6 proc. Cena spadła do 4,58 zł.