Europarlament nie zawetował, zaproponowanych przez Komisję Europejską, nowych limitów emisji spalin z samochodów z silnikami diesla. Posłów przekonała argumentacja komisarz Elżbiety Bieńkowskiej, że zbyt wygórowane wymagania przyniosłyby efekt odwrotny do zamierzanego. Przed głosowaniem apelowała ona o niesprzeciwianie się propozycjom Komisji.

Komisja Europejska, w reakcji na ujawnioną aferę koncernu Volkswagena, przedstawiła projekt przepisów zmieniających system homologacji pojazdów z silnikami diesla. Przewidywał on jednak podniesienie do 110 procent dopuszczalnych limitów emisji. Komisja ochrony środowiska Parlamentu Europejskiej sprzeciwiła się tej propozycji, uznając, że byłaby to próba osłabienia obowiązujących przepisów.

Przedstawiony przez komisarz Elżbietę Bieńkowską harmonogram systematycznego i rozłożonego w czasie obniżania emisji zanieczyszczeń przekonał posłów. Przyjęli oni też argumentację, że trudności w sprostaniu zbyt wygórowanym normom mogą skłonić do kolejnych prób omijania prawa. Przeważyło przekonanie, że propozycja Komisji, choć dopuszcza nieco wyższe pułapy zanieczyszczeń, jest realistyczna i korzystna. Umożliwia szybkie wprowadzenie nowych, rygorystycznych zasad homologacji i realne obniżenie zanieczyszczeń.

Reklama

Emisje z samochodów diesla są średnio o 400 procent wyższe w warunkach drogowych niż w testach laboratoryjnych.