Ćwierć wieku temu na tysiąc mieszkańców naszego kraju przypadało 125 pojazdów, ponad trzy razy mniej niż obecnie. Na początku lat 90. samochody sprzedawały się rewelacyjnie. Kapitalizm zmotoryzował Polskę
Od 1989 r. w polskiej motoryzacji zmieniło się niemal wszystko – twierdzi Stanisław Dojs, rzecznik prasowy Volvo Auto Polska. Ale pozbycie się anomalii poprzedniego systemu nie było bynajmniej proste. – Pracę importerom utrudniała galopująca inflacja oraz kontyngenty bezcłowe – twierdzi Dojs.
Na początku lat 90. zagraniczne samochody były obłożone 35-proc. cłem. By ulżyć sprzedawcom, ówczesny rząd zdecydował się wprowadzić w 1992 r. kontyngenty, które uprawniały do sprowadzenia do Polski tańszych o tę właśnie stawkę aut. Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar, wspomina, że w tamtych czasach nie liczył się ani kolor, ani typ silnika. Najważniejszy był sam fakt zdobycia samochodu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.