Rząd porzucił plany zwolnienia z opłaty drogowej komunikacji miejskiej. Oznacza to droższe bilety dla pasażerów.
Za coraz wyższe koszty transportu zbiorowego zapłacą pasażerowie. Wszystko przez rygorystyczne przepisy UE.
Założeniem systemu e-myta było rozliczanie najcięższych pojazdów, które w największym stopniu zużywają nasze drogi. Z kolei rozbudowany transport zbiorowy ma odkorkować miasta i zachęcać kierowców samochodów osobowych do unikania wjazdów do centrum. Tymczasem okazuje się, że system e-myta może skutecznie zniechęcić pasażerów komunikacji miejskiej do korzystania z niej. Wszystko przez to, że autobusy miejskie, podobnie jak wszystkie pojazdy powyżej 3,5 tony, również zobowiązane są opłacać e-myto, jeśli ich trasa przebiega po drogach objętych systemem opłat.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.