Unijny system opłat drogowych wymusi na kierowcach większe wydatki.
Do października na naszych drogach ma pojawić się europejska usługa opłat elektronicznych (EETS), której od państw członkowskich wymaga Unia. Kierowcy opłacający w sposób elektroniczny przejazd po autostradach nie będą już musieli kupować oddzielnych urządzeń pokładowych na każdy europejski kraj posiadający własny system e-myta – Polskę, Niemcy, Czechy, Słowację, Austrię, Szwajcarię, a już niebawem Francję. Rzecz dotyczy 93 tys. firm transportowych działających w Polsce. Teraz wystarczy jedno urządzenie, które obsłuży system opłat w każdym z tych krajów. Gdy dojdzie do rozliczeń, zamiast odrębnych faktur z każdego państwa firma otrzyma jedną do zbiorczego rozliczenia.
By to zadziałało, podmioty pobierające opłaty (w Polsce GDDKiA i w przyszłości koncesjonariusze, którzy zdecydują się wprowadzić własny system opłat elektronicznych) będą musiały podpisać umowy z tzw. dostawcami EETS i zaoferować taką usługę kierowcom.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.