Jednej z chińskich firm, które najpewniej będą przebudowywać za kilka miliardów złotych tory z Warszawy do Białegostoku, międzynarodowe organizacje wytykały stosowanie nieuczciwych praktyk i porażki przy zagranicznych inwestycjach.
Urzędnicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w trakcie zeszłotygodniowego otwarcia ofert na budowę trasy S7 na północ od Warszawy byli mocno zaskoczeni, gdy okazało się, że wśród czterech najkorzystniejszych cenowo propozycji trzy złożyły podmioty azjatyckie – jeden z Kazachstanu i dwa z Chin. Daleko w tyle zostały takie firmy jak Budimex, Mostostal Warszawa czy Polaqua.
Już latem duże zlecenie drogowe – na budowę trasy S14 koło Łodzi – zdobyła chińska firma Stecol. Teraz konsorcjum polskiego Intercoru i dwóch przedsiębiorstw z Chin ma szansę zdobyć wart grubo ponad 3 mld zł kontrakt na przebudowę 70-kilometrowego odcinka linii PKP Czyżew – Białystok. To fragment powstającej trasy Rail Baltica. Konsorcjum polsko-chińskie wygrało przeprowadzoną przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe aukcję elektroniczną, czyli dogrywkę w przetargu. I to właśnie wobec członka tego konsorcjum – chińskiej firmy Sinohydro – zgłaszano w przeszłości wiele zastrzeżeń. DGP przeanalizował bilans koncernu.