Choć drogowcom nie uda się oddać prawie 100 km obiecanych szybkich tras, to i tak pod względem liczby otwieranych odcinków ten rok będzie rekordowy.
Polskie drogi szybkiego ruchu powoli zaczynają tworzyć sieć z prawdziwego zdarzenia. Jeszcze przed końcem roku będzie ona gęstsza, bo drogowcy chcą otworzyć niemal 60 km ekspresówek. Tym samym długość udostępnianych w tym roku kierowcom tras tej kategorii zbliży się do 350 km, co będzie podobnym do zeszłorocznego, rekordowym wynikiem w III RP. Niemal tak samo dobry był 2012 – rok piłkarskich mistrzostw Europy, kiedy otwarto 330 km dróg.
Na koniec roku długość tras ekspresowych i autostrad osiągnie ok. 3750 km i dzięki temu zbliżymy się pod tym względem do Wielkiej Brytanii, która jest wprawdzie trochę mniejsza od Polski, ale ma znacznie więcej mieszkańców.