Od 11 kwietnia klienci Orange będą mogli skorzystać z nowych, jak twierdzi operator, atrakcyjniejszych planów taryfowych
Reklama
Czym sieć komórkowa zamierza zatrzymać starych i przyciągać nowych klientów? Interesująco brzmi zapowiedź operatora, że klient sieci, wybierając taryfę Smart Plan Multi Maxi za prawie 130 zł lub 150 zł, będzie mógł wymienić aparat już po dwunastu miesiącach, mimo że podpisał umowę na okres dwa razy dłuższy. Jeśli z tej możliwości skorzysta, umowa zostanie przedłużona o kolejne dwanaście miesięcy. To taryfa dla amatorów najnowszych modeli aparatów i osób często korzystających z telefonu. Niestety operator nie chce na razie podać ceny telefonów sprzedawanych w promocji, a to kluczowa informacja dla klientów chcących wybrać najkorzystniejszą ofertę.
Orange zapewnia tylko, że ceny słuchawek nie będą odbiegały od tych, które są proponowane nowym klientom podpisującym umowy. W zbliżonej do Smart Plan Multi Maxi starej taryfie Orange za popularny smartfon Samsung Galaxy S4 obecnie trzeba zapłacić w salonie ponad 900 zł, a w e-sklepie prawie 600 zł. Jeśli podobna cena obowiązywałaby w nowej taryfie, Orange plasowałby się na drugim miejscu (za Playem) wśród operatorów pod względem ceny, jaką trzeba zapłacić za to urządzenie. W porównywalnych planach taryfowych więcej za Samsunga zapłacą klienci T-Mobile i Plus, przy czym tutaj na wymianę aparatu trzeba czekać prawie do zakończenia poprzedniej umowy.
Drugim składnikiem przepisu na sukces Orange ma być duży pakiet roamingowy wliczony w abonament. Klient sieci w tym planie taryfowym otrzymuje 400 minut miesięcznie na rozmowy w krajach Unii Europejskiej. Operator słusznie chwali się, że tak dużej liczby minut na połączenia w roamingu nikt do tej pory nie zaoferował. Play daje 1000 minut, ale do wykorzystania przez cały okres obowiązywania umowy. T-Mobile nie dolicza do rachunku rozmów z numerami z tej samej sieci, a Plus stosuje pakiety obniżające opłaty za minutę połączenia za granicą. Na tym atuty Orange się kończą – w omawianej taryfie operator oferuje nielimitowane rozmowy i SMS-y do wszystkich sieci i na telefony stacjonarne oraz 2 GB internetu z możliwością zwiększenia pakietu do 10 GB. Klientów sieci może zainteresować oferta ubezpieczenia telefonu. – Takie polisy są już wszędzie, ale trzeba za nie zapłacić nawet 20 zł miesięcznie. Dlatego przygotowaliśmy ofertę, która jest dostępna dla wszystkich, bo kosztuje jedynie 3 zł i obejmuje wymianę wyświetlacza, czyli najbardziej narażonej części smartfona – mówi Michał Paschalis-Jakubowicz, dyrektor marketingu usług mobilnych w Orange. Nie jest to jednak rozwiązanie dla właścicieli iPhone’ów, w których – jak wiadomo – samych ekranów się nie naprawia. W tym przypadku producent wymienia cały telefon, a tego ubezpieczenie w Orange nie pokryje – tu naprawa nie może kosztować więcej niż 1200 zł.
Zdaniem ekspertów zajmujących się rynkiem telekomunikacyjnym oferta Orange choć na pierwszy rzut oka może wydawać się atrakcyjna, jest mało przejrzysta i wymaga wiedzy, jakie komponenty usługi dobrać, aby na końcu zapłacić niższy rachunek. Na pewno jej zaletą jest duży pakiet roamingowy, który pozwoli zaoszczędzić w najbliższe wakacje. Przepisy znoszące roaming wejdą bowiem w życie najwcześniej w 2015 r.