Autopromocja

Wprowadzenie taryfy progresywnej oznacza niskie ceny wody dla osób niezamożnych

dziecko myje dłonie, kran, łazienka, woda
ShutterStock
30 września 2025

Wprowadzenie progresywnej taryfy cen za wodę gwarantuje mieszkańcom tańszą wodę w zakresie podstawowych potrzeb. W projektowanych przepisach chodzi przede wszystkim o to, by zapewnić każdemu dostęp do niedrogiego minimum wody – tej potrzebnej do picia, higieny czy przygotowania posiłków.

Przemysław Koperski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury
Przemysław Koperski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury

W czwartek, 18 września br., w „Dzienniku Gazecie Prawnej” pojawił się tekst „Taryfa progresywna – iluzoryczne oszczędności i mnóstwo kłopotów”, w którym autor poddaje krytyce propozycję wprowadzenia taryf progresywnych na wodę. Padają tam słowa o „iluzorycznych oszczędnościach” i „skomplikowaniu systemu”. Ale jeśli przyjrzymy się temu artykułowi uważniej, to można dojść do wniosku, że tekst przedstawia stanowisko tylko jednej strony – i nie są nią zwykli mieszkańcy.

Progresywna taryfa oznacza niskie ceny wody dla najbardziej potrzebujących

Obecnie, co do zasady, sytuacja wygląda tak, że rodzina mieszkająca w domu czy bloku płaci dokładnie tyle samo za metr sześcienny zużytej wody, co wielka galeria handlowa czy luksusowy hotel z basenem i SPA, jeśli tylko znajdują się w tej samej gminie. Naprawdę ktoś może uważać, że to jest sprawiedliwe? Mama, która codziennie gotuje obiad dla swoich dzieci, oraz właściciel ogromnego resortu zużywającego tysiące metrów sześciennych wody rocznie – mają płacić identycznie? W tym właśnie tkwi problem, którego krytycy nowych zasad najwidoczniej nie dostrzegają.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.