Służby wykrywają coraz więcej dzikich wysypisk i zatrzymują kolejnych podejrzanych. Interwencje są zdecydowanie częstsze niż przed rokiem. Mimo to dalej jesteśmy bezsilni wobec wielu patologii.
Zasypywanie dziur w ziemi hałdami odpadów, przetrzymywanie beczek pełnych toksycznych mazi, zwożenie ich pod osłoną nocy, by zrzucić do starego wyrobiska. To jedne z najbardziej niebezpiecznych objawów patologii, z których słynie śmieciowa szara strefa. Dobrą wiadomością jest, że nie tylko znalazła się ona na celowniku odpowiednich służb, ale też wystrzelono już w jej stronę pierwsze salwy.
Proceder kwitnie
Tylko w ostatnich dniach funkcjonariusze policji i pracownicy inspekcji ochrony środowiska udaremnili kilkanaście prób nielegalnego gromadzenia odpadów – m.in. na terenie nieczynnych żwirowisk, kopalni odkrywkowych, opuszczonych hal magazynowych i pustostanów. Zatrzymali też kilku podejrzanych ściągających odpady niebezpiecznie z zagranicy. Mimo to sami funkcjonariusze przyznają, że mafia śmieciowa wciąż ma się dobrze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.