Dyrektywa Rady 2010/18/UE dotycząca urlopu rodzicielskiego zobowiązuje państwa członkowskie UE do wprowadzenia rozwiązań przewidujących, że każdy rodzic ma przypisaną część urlopu wychowawczego, której nie mógłby przenieść na drugiego rodzica. Trwające w Trójstronnej Komisji negocjacje w sprawie sposobu wdrożenia tych przepisów nie przyniosły porozumienia, więc rząd skorzystał z możliwości przedłużenia do 8 marca 2013 r. okresu na ich implementację do polskiego ustawodawstwa.

Podstawą rozmów partnerów społecznych były przygotowane przez rząd trzy warianty rozwiązań. Ci nie porozumieli się jednak, który z nich ma być podstawą do dalszych prac legislacyjnych.

– Problem w tym, że przedstawione przez rząd rozwiązania nie były propozycjami konkretnych przepisów, a stanowiły tylko opis założeń. To trochę komplikuje całe konsultacje. Łatwiej pracuje się nad propozycją przepisu i na takie materiały przygotowane przez resort pracy czekamy – mówi Witold Polkowski, ekspert Pracodawców RP.

By wykorzystać cały urlop wychowawczy będą musieli go brać oboje rodzice

Pierwszy wariant zakładał wydzielenie w ramach obowiązującego już wymiaru urlopu wychowawczego (36 miesięcy) po jednym miesiącu dla każdego z rodziców lub opiekunów dziecka i ustanowienie, że nie można ich przenosić.

Drugi wariant przewidywał, że obecny wymiar urlopu wychowawczego mieści w sobie jeden nieprzenoszalny miesiąc dla jednego z rodziców lub opiekunów dziecka. Należałoby zatem dodać do obecnego wymiaru urlopu jeden nieprzenoszalny miesiąc dla drugiego rodzica lub opiekuna dziecka. Łączny wymiar urlopu wychowawczego wynosiłby zatem 37 miesięcy.

Trzeci wariant zakładał dokonanie oceny już obowiązujących rozwiązań prawnych w zakresie uprawnień rodzicielskich pod kątem spełnienia przez nie wymagań wprowadzonych zmienionym porozumieniem w sprawie urlopu rodzicielskiego. W przypadku uznania, że wymiary takich uprawnień przewidziane w przepisach krajowych są wyższe niż standardy unijne i jednocześnie z nadwyżki tej mógłby korzystać wyłącznie jeden z rodziców lub opiekunów dziecka – nie byłoby konieczności dokonywania zmian w przepisach o urlopie wychowawczym.

– Rząd i pracodawcy chcieliby, aby implementacja odbyła się bez konieczności rozbudowania dotychczasowego wymiaru urlopu. Na taki wariant nie mogliśmy się zgodzić, bo w sytuacji gdy pewna część urlopu wychowawczego była by nieprzenoszalna, tzn. mógłby ją wykorzystać wyłącznie ojciec dziecka, to traciłyby na nim kobiety samotnie wychowujące dziecko – mówi Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przedstawi projekt ustawy uwzględniający jeden z wariantów. Nie został on jeszcze skierowany do uzgodnień międzyresortowych.