Bankowcy zapewne będą zadowoleni – rekomendacja T, która wiązała im ręce, zostanie poluzowana. Będą mogli łatwiej dawać pożyczki znanym sobie klientom, choćby dlatego, że nie będą musieli z aptekarską dokładnością mierzyć, ile pieniędzy zostanie kredytobiorcy po spłaceniu rat.
Dodatkowy powód do zadowolenia kryje się w planach ujednolicenia zasad oceny zdolności kredytowej klienta, które stosują firmy pożyczkowe, z procedurami w bankach. Obecnie bowiem ostre zasady panujące w bankach niejako napędzały klientów tym, którzy zajmują się pożyczaniem własnego kapitału. Ten wzrost od dawna już niepokoił i nadzór, i instytucje finansowe z licencją bankową.
Ktoś może powiedzieć, że dobrze tak, lichwiarzom, bo stawki, jakie brali za pożyczki, były astronomiczne. I że teraz mnóstwo ludzi ma problemy, bo kiedyś zdecydowało się na niewielką pożyczkę na niebotyczny procent.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.