statystyki

Gazprom walczy o rynek Starego Kontynentu

autor: Adam Sofuł15.06.2016, 07:59; Aktualizacja: 15.06.2016, 11:11
Obecność Junckera na Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu to pierwsza wizyta przedstawiciela UE w Rosji od wprowadzenia sankcji za aneksję Krymu.

Obecność Junckera na Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu to pierwsza wizyta przedstawiciela UE w Rosji od wprowadzenia sankcji za aneksję Krymu.źródło: ShutterStock

Jutro Władimir Putin ma rozmawiać z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claudem Junckerem o porozumieniu w sprawie Nord Stream 2

Obecność Junckera na Forum Ekonomicznym w Sankt Petersburgu to pierwsza wizyta przedstawiciela UE w Rosji od wprowadzenia sankcji za aneksję Krymu. Juncker zaznacza, że nie oznacza to złagodzenia europejskiego stanowiska wobec agresji Rosji, ale podkreśla, że „ważne jest, przynajmniej w kwestiach gospodarczych, zbliżenie z Rosją”. A druga nitka gazociągu Nord Stream jest jedną z najważniejszych gospodarczych (i politycznych) kwestii między Rosją a UE.

Choć kraje Europy Środkowej protestują przeciwko budowie gazociągu, to stara Unia nie ma nic przeciwko temu projektowi. Według analityków Juncker zapewne będzie się starał pogodzić strony sporu. – On nie może jechać do Rosji bez położenia czegoś na stół negocjacyjny – twierdzi cytowana przez Bloomberga Judy Dempsey, analityczka Carnegie Europe. – Przedstawi propozycję warunków, jakie Rosja będzie musiała spełnić, jeśli chce iść naprzód z Nord Streamem 2 – dodaje.

Kluczowe będzie uzgodnienie wspólnego stanowiska, a to – także poprzez silny lobbing Gazpromu – wydaje się trudne. Fiaskiem zakończyły się próby doprowadzenia do uchwały PE w sprawie tego projektu. Opowiedziało się za tym zbyt mało posłów. Zwolennikami Nord Streamu 2 są Niemcy, które upatrują w nim dla siebie, jako głównego kraju tranzytowego, wielkiego interesu. Gazprom robi wiele, by przekonać niemieckie firmy, że interesy z Rosją są opłacalne: w ostatnich tygodniach zakończył porozumieniami toczące się przed arbitrażem spory o ceny w kontraktach długoterminowych z E.ON i RWE. Podobny spór z naszym PGNiG trwa.

W Niemczech szykowane są projekty „pod Nord Stream 2”. Firma Gascade przygotowuje procedurę planowania przestrzennego pod gazociąg Eugal łączący drugą nitkę bałtyckiej rury z krajami Europy Środkowej. Ma on dostarczyć 51 mld m sześc. rocznie do Czech (skąd płynąłby dalej do Europy Południowej) i 11 mld m sześc. do Polski (tyle ile dziś kupujemy z kontraktu jamalskiego). Powstanie on równolegle do obsługującego pierwszą nitkę gazociągu Opal, który już w lipcu może zostać wyjęty spod zasad unijnego prawa energetycznego, co będzie oznaczało przyznanie pełnej jego przepustowości Gazpromowi (dotąd połowa).


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Kleszcz_w_d(2016-06-17 20:40) Zgłoś naruszenie 20

    Rosja nie jest stroną w sprawie Nord Stream 2. Rosja jest jednym ze wspólników międzynarodowej spółki stworzonej dla zrobienia biznesu na rosyjskim gazie. Rosja nie uwzględni warunków Europejskiego Pakietu Energetycznego, ponieważ Rosji przepisy unijne nie obowiązują. O zgodność z pakietem martwić się będzie spółka, i to bardziej w części od niemieckiej stacji odbioru gazu, niż od stacji wysyłu położonej w Rosji (bo i jak np. udostępnić odcinek podmorski innym operatorom europejskim :)))

    Odpowiedz
  • jasiu(2016-06-17 21:16) Zgłoś naruszenie 01

    wzorem I Nord synekura prezesa dla Angeli M

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie