- Człowiek ma duży wpływ na zmiany klimatyczne, a dodatkowe czynniki jeszcze kumulują to zjawisko wyjaśnia Henryk Kowalczyk, Minister Środowiska.

Co klimat zyskał dzięki COP24?

Jeżeli chodzi o ustalenia, jakie zapadły, to przede wszystkim udało się nam zrealizować podstawowy cel – przygotować narzędzia, które wdrażają porozumienie paryskie – jak bilansować obowiązki krajów, jak to finansować i rozliczać, by redukcja emisji gazów cieplarnianych była coraz większa.

Czy dla przebiegu samych negocjacji nieobecność Trumpa, Putina, Macrona czy Merkel miała znaczenie?

Moim zdaniem na przebieg negocjacji nie miało to większego wpływu – od tego są zespoły negocjacyjne, które mają mandat od swoich państw. Deklaracja Trumpa o odejściu od porozumienia paryskiego nieco utrudniała rozmowy, ale jednak delegacja amerykańska była licznie reprezentowana w trakcie szczytu i aktywnie uczestniczyła w pracach.