statystyki

PiS likwiduje jeden z absurdów programu darmowych pozycji: W przyszłym roku dyrektorzy kupią uczniom nowe podręczniki do nauki języków

autor: Anna Wittenberg16.06.2016, 07:32; Aktualizacja: 16.06.2016, 08:06
PiS likwiduje jeden z absurdów programu darmowych pozycji.

PiS likwiduje jeden z absurdów programu darmowych pozycji.źródło: ShutterStock

W przyszłym roku dyrektorzy szkół podstawowych i gimnazjów będą mogli kupić uczniom nowe podręczniki do nauki języka obcego – zdecydowali posłowie z sejmowej komisji edukacji. Szkoły będą mogły dostać na to nawet dodatkowe 25 zł na głowę. Pod warunkiem że nowy rocznik uczniów jest na innym poziomie znajomości języka, niż ten poprzedni.

Skąd taka regulacja? W ubiegłym roku szkolnym MEN wprowadziło program bezpłatnych podręczników w klasie IV szkoły podstawowej i I gimnazjum. Resort przeznaczył na książki dotacje i zobowiązał dyrektorów placówek, aby kupowali te książki. Jednocześnie zabraniając im proszenia rodziców o dodatkowe pieniądze – kwota od resortu miała wystarczyć. Zakupione podręczniki mają służyć przez trzy lata. Czwarto- i pierwszoklasiści muszą je przekazać kolejnemu rocznikowi.

Niby pomysł dobry, ale jak się okazało – nie do końca. Jak alarmowali nauczyciele, problem dotyczył głównie książek do nauki języków. W rozmowach sygnalizowali niebezpieczeństwo: co zrobić, jeśli dzieci z kolejnego rocznika będą znały język lepiej, niż poprzednicy, do których umiejętności zakupiony podręcznik został dostosowany? Albo na odwrót, będą początkujący, gdy starsi koledzy byli zaawansowani?

MEN ignorowało ich głosy. Teraz jednak resort postanowił sytuację naprawić. W prosty i logiczny sposób: szkoły mają na początku roku zrobić uczniom test językowy. I ustalić, na jakim poziomie są dzieci. Jeśli będą odbiegać poziomem od poprzedników, będzie można dokupić dla nich dodatkowe książki. Takie zapotrzebowanie trzeba będzie tylko zgłosić w MEN.

– Taka poprawka jest potrzebna, wiedzieliśmy o tym, że trzeba ją wprowadzić, już w chwili, kiedy rozpoczynaliśmy program darmowych podręczników – zapewnia Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister edukacji. Nie zdążyła.


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane