60 tysięcy z matematyki, 6 tysięcy z angielskiego i 5 tysięcy z polskiego. Tylu uczniów będzie poprawiać maturę w sierpniowej sesji poprawkowej. Dziś rozpoczynają się egzaminy ustne.

Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik przypomniał, że w tym roku z maturą nie poradziło sobie 30 procent zdających. W liczbach bezwzględnych nie jest to jednak rekord. Więcej poprawiających było 3 lata temu, ale wtedy też była większa ogólna liczba zdających, więc procentowo wyglądało to trochę lepiej.

Matura poprawkowa ma potrwać do piątku. Przez cztery dni organizowane są egzaminy ustne, pisemne poprawki zaplanowano na wtorek. Jak podaje Centralna Komisja Egzaminacyjna jeżeli chodzi o poprawki egzaminów ustnych to dotyczy to naprawdę znikomego procenta zdających.

Reklama

Mimo że do zdania egzaminu wystarczyło zdobyć tylko 30 procent punktów, Marcin Smolik przekonuje że matura wcale nie jest łatwym egzaminem. Należy pamiętać, że matura to co najmniej 5 egzaminów, do tego z różnych dziedzin.

Do poprawek w letniej sesji poprawkowej nie może przystąpić 28 tysięcy maturzystów. To dlatego, że nie zdali oni co najmniej dwóch egzaminów. Muszą teraz czekać do maja 2015 roku.

Aby zdać maturę uczeń musiał otrzymać co najmniej 30 procent z każdego obowiązkowego egzaminu. Były to trzy arkusze na poziomie podstawowym: z matematyki, języka polskiego i obcego, oraz dwa egzaminy ustne: z polskiego i języka obcego.