Etykę prowadzi tylko co 20. szkoła. W mniejszych placówkach jest problem z zebraniem co najmniej 7 uczniów, by zorganizować takie zajęcia. Dlatego powstaje rozporządzenie wprowadzające lekcje etyki online - informuje "Gazeta Wyborcza".

MEN się tym zajmuje, ale to delikatny temat - mówi pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.

Jak wylicza, trzeba dokładnie określić m.in. jak miałyby wyglądać takie lekcje, jak oceniać i egzaminować. "Nie jest to rozwiązanie idealne, ale dałoby szanse, że więcej osób będzie miało dostęp do tych zajęć" - podkreśla Kozłowska-Rajewicz.