Preparat przeciw koronawirusowi ma być początkowo przeznaczony tylko dla wybranych grup. Wakcyna nie będzie obowiązkowa, a jej pierwsze partie mają trafić do Polski już w grudniu br.
Rządowy plan zakłada początkowo zaszczepienie ok. 9–10 mln Polaków. W praktyce, jak się dowiedział DGP, pierwsza umowa na zakup szczepionek będzie obejmować ok. 20 mln dawek, ponieważ większość preparatów, nad którymi trwają prace, wymaga powtórzenia iniekcji. Resort zdrowia nie komentuje tych danych, podkreśla jedynie, że nie przewiduje obligatoryjności szczepienia. – Będą one rekomendowane oraz finansowane ze środków publicznych – informuje oficjalnie. Oznacza to, że na razie nie będzie możliwości kupienia szczepionki na wolnym rynku.
Dostępność do preparatu będzie reglamentowana z dwóch powodów. Po pierwsze, by mieć pewność, że zabezpieczone zostaną grupy ryzyka. Po drugie, będą to nowe preparaty, trzeba będzie więc bardzo wnikliwie monitorować wszystkie ewentualne skutki uboczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.