Autopromocja

Grozi nam epidemia grypy, ale wolimy się leczyć niż szczepić

GRYPA
GRYPAShutterStock
10 lutego 2020

Eksperci ostrzegają – większym problemem niż wirus z Chin może się okazać nadchodzący szczyt zachorowań na grypę. Od początku roku z jej powodu zmarło już 10 osób.

Na globalny strach związany z koronawirusem nałożyła się zwiększona zachorowalność na grypę. To może doprowadzić do paniki. W aptekach już brakuje maseczek, a w przychodniach – testów na wirusa.

Od początku roku z powodu grypy w Polsce zmarło 10 osób. A najgorsze – jeśli wierzyć lekarzom – dopiero przed nami. Sytuację mocno komplikuje to, że jej początkowe objawy są niemal identyczne jak w przypadku wirusa z Wuhan. W efekcie daje się odczuć większy niepokój niż w poprzednich sezonach grypowych. Coraz trudniej dostać się do lekarza, w przychodniach zaczyna brakować testów do diagnozy, niektóre leki znikają z półek szybciej niż kiedykolwiek, a maseczki higieniczne podrożały kilkukrotnie (część aptek już w ogóle ich nie sprzedaje).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.