Wady i zalety leczenia za granicą w ramach dyrektywy transgranicznej – to jeden z tematów sesji na Kongresie Wyzwań Zdrowotnych HCC, który rozpoczyna się 8 marca w Katowicach.
Eksperci omówią dyrektywę transgraniczną w kontekście rozwoju turystyki medycznej. Będą także analizować skalę zagranicznych wyjazdów polskich pacjentów na przykładzie okulistyki i ortopedii oraz wydatki NFZ związane z leczeniem transgranicznym, a także prawa pacjenta i przepisy dotyczące opieki medycznej za granicą, w tym możliwość dopłaty do wyrobów najwyższej jakości w innych krajach.
Możliwość leczenia w innym kraju Unii Europejskiej istnieje od 2014 r. Zasada jest prosta: na tanie jednodniowe leczenie można wyjechać do dowolnego kraju na terenie Unii. Później NFZ powinien zwrócić koszty: jednak tylko do wysokości, jaką pacjent zapłaciłby za leczenie w Polsce. Na bardziej skomplikowaną operację trzeba uzyskać wcześniejszą zgodę Funduszu. I choć polscy pacjenci wyjeżdżają, zdaniem części ekspertów, nie do końca udaje się im wykorzystać wszystkie możliwości, które oferować miała nowa ustawa. Przede wszystkim korzystamy z taniego leczenia, na które trzeba długo czekać w Polsce. Z ostatnich danych wynika, że w sumie do NFZ od 2014 do 2017 r. wpłynęło 17 090 wniosków o zwrot kosztów leczenia za granicą na kwotę 54,7 mln zł. Z tego aż 91 proc. wniosków dotyczyło zaćmy, na której usunięcie nie trzeba prosić o zgodę Funduszu.
Reklama
Pacjenci najczęściej jeżdżą do Czech, gdzie koszty zabiegu są podobne jak w Polsce (ok. 2–2,5 tys. zł). Z danych przedstawionych przez NIK wynika, że głównie korzystają z nich mieszkańcy województw dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego. W tych regionach organizowane są przewozy do czeskiej placówki, a przy obsłudze pacjentów zatrudniani są polskojęzyczni pracownicy.

Reklama
O wiele trudniej jest uzyskać zgodę na planowane leczenie, na które trzeba długo czekać w Polsce. Podobnie jest z możliwością skorzystania z lepszego standardu w innym państwie – na takie terapie NFZ niechętnie wydaje pozwolenie, mimo że płacić miałby tylko do wysokości refundacji w kraju.
Z analizy NIK wynikało, że skomplikowane są również kwestie proceduralne, w tym rozliczenia kosztów leczenia za granicą, nie ma też możliwości ubiegania się o zwrot kosztów za obserwację medyczną po leczeniu.
Na razie nie doszło do rozwoju turystyki medycznej w Polsce. Wśród 3,3 tys. cudzoziemców, którzy dotychczas przyjechali do nas na leczenie, najwięcej było Słowaków. Z Danii przyjechało ponad tysiąc pacjentów. Z Wielkiej Brytanii 432 osoby.
Między 8 i 10 marca w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach już po raz trzeci spotkają się wybitni specjaliści reprezentujący kilkanaście dyscyplin medycznych, a także przedstawiciele świata nauki, gospodarki, biznesu, finansów, rynku ubezpieczeniowego, organizacji pozarządowych, polityki, administracji państwowej i samorządowej oraz mediów.
Ideą przewodnią spotkania – zgodnie z jego nazwą – będą wyzwania, zarówno terapeutyczne, stojące przed specjalistami w poszczególnych dziedzinach medycyny, jak i organizacyjno-finansowe, którym sprostać muszą decydenci kształtujący systemy opieki zdrowotnej w Polsce i innych krajach.
Katowicki kongres będzie podzielony na pięć obszarów: polityka zdrowotna, finanse i zarządzanie, terapie, nowe technologie, edukacja. W sumie odbędzie się ok. 50 sesji tematycznych.