Jak nie podatkiem, to mandatem. Już od przyszłego roku system ściągania należności od kierowców przyłapanych na przekroczeniu prędkości czy innym grzechu drogowym będzie przebiegał szybciej i wydajniej.
Mira Suchodolska, sekretarz redakcji
A kierowca, który szybciutko dostanie mandacik do domu, będzie go mógł równie szybko zapłacić. Np. w kasie hipermarketu, kiedy pójdzie kupić parę piw, by zapić złość i smutek. Bo to już czwarty mandat w tym miesiącu. I nie sposób ich uniknąć, bo Inspekcja Transportu Drogowego założyła 300 nowych fotoradarów. No, chyba żeby jeździć tyłem i w przeciwną stronę, ale wtedy i tak załapie się na karę za utrudnianie ruchu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.