statystyki

911 powodów, by (nie) napić się wina

autor: Łukasz Bąk07.06.2019, 07:16; Aktualizacja: 07.06.2019, 07:44
Łukasz Bąk

Łukasz Bąkźródło: DGP

Mój poranny dojazd do pracy trwa średnio 32 minuty i 15 sekund. Rytualnie wypijam w tym czasie kawę, wypalam dwa papierosy i słucham Volbeata, ewentualnie jakichś innych ostrzejszych kapel, które pobudzają mnie do życia. Tak, wiem, że 10-kilometrowa przebieżka w leginsach oraz koktajl z jarmużu i kalarepy byłyby lepszym i zdrowszym rozwiązaniem. Problem polega na tym, że ja ani nie lubię biegać, ani nie wezmę do ust niczego, co konsystencją i zapachem przypomina to, co się ulało niemowlęciu. Za to bardzo lubię fajki, kawę i Volbeata.

Pech chciał, że wczoraj przez jakąś awarię sieci komórkowej zostałem odcięty od aplikacji Spotify i zmuszony do przełączenia się na radio. W ten sposób w ciągu zaledwie pół godziny zaproponowano mi wykupienie całego asortymentu najbliższej apteki. Gdybym nie czekał i od razu wciągnął wszystkie suplementy, których reklamy usłyszałem przez 30 minut, dojechałbym do biura 10 kg chudszy, 5 cm wyższy, 15 cm dłuższy, z ciśnieniem 120 na 80, z plastrem antynikotynowym na czole, z włosami na głowie, sokolim wzrokiem, stawami o wytrzymałości tytanu i z taką ilością żelaza oraz magnezu w organizmie, że w pierwszym lepszym skupie złomu żona dostałaby ze mnie okrągłą sumkę. Jestem jednak pewien, że by mnie tam nie oddała, bo oprócz włosów miałbym coś jeszcze – trzecią nogawkę w spodniach.

Choć z jej punktu widzenia istotniejsze mogłoby być jeszcze co innego – że wreszcie minąłby mi syndrom niespokojnych nóg. Polega on na tym, że za każdym razem, gdy siadam z nią wieczorem na kanapie, zaraz muszę wstać i przejść się do lodówki, by sprawdzić, czy czasem nie ma w niej butelki schłodzonego pinot grigio. Pal licho, jeżeli tam jest – wtedy wracam na kanapę z dwoma kieliszkami i grzecznie siedzę. Ale jeśli nie ma, dalej szuram niespokojnie nogami – w kierunku najbliższego sklepu.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie