statystyki

Gdynia nie rozwinie się bez dobrego dojazdu

autor: Krzysztof Śmietana09.01.2019, 08:00; Aktualizacja: 09.01.2019, 08:04
Podlegająca rządowi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mogłaby zbudować drogę kategorii ekspresowej

Podlegająca rządowi Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad mogłaby zbudować drogę kategorii ekspresowejźródło: ShutterStock

Port bije rekordy przeładunku. Mógłby zwiększyć swoje możliwości, ale rząd nie pali się do budowy nowej drogi, a kolejarze nie śpieszą się z remontem torów.

W 2018 r. w porcie morskim w Gdyni przeładowano 23,5 mln ton towarów, o prawie 11 proc. więcej niż przed rokiem – poinformował DGP prezes Adam Meller. Tym samym padł kolejny rekord. Gdyński port zajmuje pod tym względem trzecie miejsce w Polsce, po Gdańsku i zespole Szczecin–Świnoujście. Na Bałtyku Gdynia powoli dobija do pierwszej dziesiątki. Przychody Skarbu Państwa z tytułu podatków odprowadzonych od towarów przeładowanych w Gdyni sięgają już blisko 7 mld zł. Władze portu szykują inwestycje, które znacznie zwiększą jego możliwości. Do 2022 r. kosztem 550 mln zł m.in. zostanie pogłębiony tor podejściowy, a także akweny wewnętrzne. Dzięki temu będą mogły tam zawijać największe statki – o zanurzeniu do ponad 15 m. Port właśnie uzyskał 273 mln zł unijnej dotacji na ten cel.

Problem w tym, że możliwości nie będą mogły być wykorzystywane, jeśli nie zostanie poprawiony dojazd od strony lądu. A z tym nie jest najlepiej i na razie nie widać szans na szybką poprawę. Kłopoty są zarówno z dojazdem drogami, jak i koleją. Do portu prowadzi teraz jedna droga, z której mogą korzystać duże ciężarówki. To łącząca się z obwodnicą Trójmiasta Trasa Kwiatkowskiego, której budowa ślimaczyła się 34 lata. Jej elementem jest długa estakada nad szeregiem prowadzących w stronę portu torów przeładunkowych. Przez to, że obiekt długo stał niedokończony, jego konstrukcja ciągle wymaga napraw. Jak przyznaje Adam Meller, trzeba było tam wprowadzić ograniczenia tonażowe nacisku na oś. Trasa często staje w korkach, bo okoliczne tereny w ostatnich latach zostały mocno zabudowane. Dlatego władze portu od kilku lat walczą o szybką budowę trasy alternatywnej. To planowana od dawna tzw. Droga Czerwona, która ma być przedłużeniem kończącej się w Gdyni-Chyloni ekspresowej obwodnicy Trójmiasta (S6). – Budowa nowej trasy ma kosztować 1 mld zł, a to znacznie przekracza możliwości samorządu Gdyni. Uważamy, że budową powinien zająć się rząd – mówi Adam Meller.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie