W wielu miastach nowo budowane mieszkania są wykupowane przez inwestorów po zawyżonych cenach, jako lokata kapitału. W efekcie są one niedostępne dla zwykłych mieszkańców. Samorządy chciałyby to ukrócić, bo tracą chociażby na wpływach z PIT, ale nie jest to wcale proste. Przynajmniej w Polsce.

Europa zaczyna reagować, my się przyglądamy

W Amsterdamie nowo budowane mieszkania są wykupowane na pniu przez kapitał zagraniczny. Lokalne władze, dostrzegając to zjawisko, zamierzają wprowadzić regulacje, zgodnie z którymi każdy nowy właściciel mieszkania będzie musiał sam w nim mieszkać. Przynajmniej przez większą część roku. Ma to ograniczyć windowanie cen. Działania inwestorów, w ten sposób pomnażających swój majątek, powodują bowiem, że miasto się wyludnia, a lokale miesiącami stoją puste. Tracą na tym zwykli mieszkańcy, których nie stać na zakup, lokalni przedsiębiorcy (stałych klientów zastępują ci sezonowi, jeśli w ogóle) oraz budżet miasta.