Śmieciarki nie wyjadą na ulice miast, jeśli firmy nie zdążą z wdrożeniem nowego systemu informacji o odpadach. Resort środowiska uspokaja, ale odpadowcy ostrzegają, że czeka ich wyścig z czasem.
Przedstawiciele resortu środowiska przekonują, że uruchomienie bazy danych o produktach i opakowaniach oraz o gospodarce odpadami (BDO) będzie w tym sektorze cyfrową rewolucją. Śmieci będą „śledzone” na każdym etapie transportu także między instalacjami tego samego podmiotu – ma to uszczelnić rynek, przeciwdziałać patologiom, ograniczyć szarą strefę, która powoduje straty liczone w miliardach złotych. Papierowe dokumenty mają zniknąć już 1 stycznia przyszłego roku – wówczas uruchomione zostaną kolejne moduły BDO, czyli ewidencja i sprawozdawczość. W praktyce wszystkie gromadzone dokumenty będą sporządzane w wersji elektronicznej i raportowane w czasie rzeczywistym. Każda śmieciarka i każdy inny pojazd, który w skrzyni ładunkowej ma odpady, będą musiały zostać wyposażone w urządzenie elektroniczne, które umożliwi wygenerowanie dokumentu z systemu. Dzięki większej kontroli łatwiej będzie odpady i ich frakcje policzyć i osiągnąć wymagane poziomy recyklingu, by zmierzać w kierunku gospodarki obiegu zamkniętego. Na to liczy resort środowiska.

Zgodnie z planem