Autopromocja

Co można ściągać z internetu, by nie sprowadzić na siebie prokuratora

26 stycznia 2012

Czy pobieranie pliku muzycznego z internetu jest przestępstwem? Szum wokół ACTA skłania do pytań o obowiązujące prawa autorskie. Polskie przepisy nie są restrykcyjne, pozwalają na więcej niż na przykład amerykańskie.

Zamieszanie wokół porozumienia ACTA przywołało pytania o to, co można, a czego nie można robić w internecie już teraz, gdy kontrowersyjne przepisy jeszcze nie obowiązują. Czy użytkownik portalu społecznościowego, który umieszcza na swoim profilu link z ulubioną piosenką, może się obawiać prokuratora? Czy portal, który zamieszcza informację zdobytą na innym portalu, ale nie cytuje źródła, popełnia przestępstwo? Odpowiedź na te pytania będzie zależeć od prawodawstwa konkretnego kraju. Są państwa, takie jak USA, gdzie już za samo ściąganie plików można zostać skazanym na olbrzymie odszkodowanie. Polskie prawo jest jednak bardziej liberalne i pozwala na korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego. Podobnie jak można skserować książkę wypożyczoną z biblioteki, tak też, zdaniem wielu prawników, wolno ściągać pliki, nawet jeśli zostały udostępnione w sieci w sposób nielegalny. Jest jednak jeden warunek – nie można ich, nawet chwilowo, udostępniać innym osobom.

To jest tylko część artykułu. W pełnej wersji dowiesz się więcej na temat:

Ściągania z internetu

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.