Sąd, badając prawo ubezpieczonego do emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach, nie może z góry uznać, że świadectwo pracy wystawione przez pracodawcę ma taką ważność jak dokument urzędowy.
W 2009 roku ubezpieczony po ukończeniu 60 lat złożył do ZUS wniosek o przyznanie emerytury z tytułu pracy w szczególnych warunkach. Zakład po zbadaniu świadectw pracy uznał, że pracownik łącznie ma wymagany co najmniej 25-letni okres składkowy i nieskładkowy, ale z przepracowanych ponad 15 lat pracy uznał mu niewiele – 9 lat. Zakwestionował bowiem okresy zatrudnienia w przedsiębiorstwie państwowym, który w świadectwie pracy wpisał, że wykonywał pracę spawacza-ślusarza. ZUS wskazał, że uprawnienia do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej mają tylko osoby, które stale i w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywały wyłącznie pracę spawacza. ZUS wydał więc decyzję odmawiającą mu prawa do wcześniejszej emerytury.
Ubezpieczony odwołał się do sądu I instancji. Ten w czasie postępowania przesłuchał świadków pracujących razem z zainteresowanym, którzy potwierdzili codzienne wykonywanie pracy spawacza. Biorąc to pod uwagę, sąd przyznał prawo do emerytury. ZUS złożył apelację od tego wyroku. Sąd apelacyjny, nie przeprowadzając dodatkowego postępowania, przyznał rację organowi rentowemu. Zmieniając wyrok, sąd II instancji wskazał, że świadectwo pracy wystawione przez pracodawcę ma większą wagę niż zeznania świadków. Zakwestionował ich wiarygodność, nie przesłuchując ponownie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.