Nowy system miał pomóc w zahamowaniu spadków sprzedaży komputerów. Eksperci są jednak zgodni, nic takiego nie będzie miało miejsca. Sprzedaż nadal będzie spadać, bo system jest kompatybilny głównie z ultrabookami, tabletami i smartfonami.
„Mam wszystko naraz” – to slogan kampanii promocyjnej Microsoftu, która ma nakręcić sprzedaż sprzętu z systemem operacyjnym Windows 8. Część branży spodziewa się, że premiera trochę ożywi rynek, ale nikt nie ma złudzeń, że uchroni go przed spadkiem. Niektórzy producenci uważają nawet, że nowy system nie będzie rewolucją i na wszelki wypadek nie wycofują się ze sprzedaży urządzeń z Windows 7.
Na razie trwa wielka mobilizacja przed piątkiem, dniem oficjalnego debiutu Windows 8.