W bazie znajdują się podstawowe informacje o obywatelach, takie jak imiona i nazwisko, miejsce zamieszkania i numer ewidencyjny. Instytucje finansowe argumentują, że dostęp do nich pozwoli im zmniejszyć ryzyko wyłudzeń kredytów przez osoby posługujące się fałszywą tożsamością.

– Niestety zostaliśmy poinformowani przez departament ewidencji państwowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, że dostęp do środowiska danych ze zbiorów PESEL i Ogólnopolskiej Ewidencji Wydanych i Utraconych Dowodów Osobistych dla użytkowników zewnętrznych nastąpi dopiero 1 stycznia 2015 r. – mówi Dariusz Kozłowski, wiceprezes Centrum Prawa Bankowego działającego przy Związku Banków Polskich.

Liczba zastrzeżonych dokumentów

Liczba zastrzeżonych dokumentów

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

ZBP gromadzi informacje o zagubionych lub ukradzionych dowodach osobistych w systemie Dokumenty Zastrzeżone. Banki, badając zdolność kredytową, zaglądają do tej bazy, by się upewnić, czy ich klient nie próbuje pożyczyć pieniędzy na nazwisko innej osoby. Dostęp do PESEL2 ma zwiększyć prawdopodobieństwo wykrycia próby sfałszowania tożsamości i wyłudzenia kredytów. Jak dowodzą przedstawiciele instytucji finansowych, jest to szczególnie istotne w dobie upowszechnienia internetu i sprzedaży produktów kredytowych w sieci, bez obecności klienta w stacjonarnej placówce bankowej.

Czekają od lat

Zgodę na dostęp do baz PESEL i OEWiUDO banki dostały już w 2009 r. – ustawa z 24 września 2010 r. o ewidencji ludności (Dz.U. nr 217, poz. 1427 z późn. zm.) i ustawa z 6 sierpnia 2010 r. o dowodach osobistych (Dz.U. nr 167, poz. 1131 z późn. zm.). Wówczas rozpoczęły się prace nad budową interfejsów umożliwiających wymianę danych między systemem Dokumentów Zastrzeżonych a bazami MSW. Zakończono je w połowie 2012 r. przeprowadzeniem testów na fikcyjnych danych.

– My od tamtej pory jesteśmy gotowi do korzystania z danych rzeczywistych. Ale wygląda na to, że ministerstwo jeszcze nie – stwierdza Dariusz Kozłowski.

Nieoficjalnie wiadomo, że MSW ma opóźnienia w przebudowie administrowanego przez siebie systemu, który w obecnym kształcie nie byłby w stanie obsłużyć dużej liczby zapytań ze strony instytucji finansowych.

Z naszych informacji wynika, że o dostęp do bazy PESEL2 chcą się ubiegać także firmy pożyczkowe zrzeszone w Związku Firm Pożyczkowych. Instytucje te oferują internetowe chwilówki klientom, których identyfikują poprzez sprawdzenie ich danych w banku, w którym mają założone konto osobiste. I borykają się z wieloma wyłudzeniami pożyczek przez osoby zakładające rachunki na fałszywe dane osobowe.

– W najbliższej przyszłości chcemy wystąpić z wnioskiem o dostęp do bazy, bo nie widzimy powodów, dla których mielibyśmy być dyskryminowani w stosunku do banków – mówi Jarosław Ryba, prezes ZFP. Z informacji przekazanych nam przez biuro prasowe MSW wynika, że zgodę na dostęp do PESEL2 otrzymało już także Biuro Informacji Kredytowej gromadzące informacje o kredytobiorcach.

Opłata za informację

Instytucje finansowe za dostęp do rzeczywistych danych PESEL2 będą musiały płacić. Dziś stawka wynosi 10 zł za każde zapytanie o klienta.

– To wysoka opłata. Jeżeli pozostanie na tym poziomie, to banki albo nie będą z tego rozwiązania korzystać, albo będą zmuszone przerzucić koszty na swoich klientów. Dlatego będziemy starać się o radykalne obniżenie tej opłaty, która nie ma żadnego uzasadnienia kosztowego – uważa Dariusz Kozłowski.

Stawka w wysokości 10 zł została wprowadzona w czasie, gdy administrator bazy PESEL udzielał informacji o obywatelach w formie papierowej. Teraz będzie się to odbywać automatycznie, między systemami komputerowymi. W opinii ekspertów stawka za pojedyncze zapytanie nie powinna być wyższa niż kilka groszy. Ale z naszych informacji wynika, że będzie wynosić więcej.

– Obniżenie opłaty nastąpi 1 stycznia 2015 r. do 30 gr – powiedziano nam w biurze prasowym MSW.

Zdaniem resortu udostępnienie bazy instytucjom finansowym nie niesie ze sobą zagrożenia dla ochrony danych osobowych.

– Uzyskanie wskazanego uprawnienia nie oznacza możliwości wglądu do danych osobowych, a pozwala jedynie na skierowanie zapytania online do zbioru PESEL, czy dane dotyczące adresu i dowodu posiadane przez pytającego są aktualne. W odpowiedzi zbiór PESEL generuje automatyczną odpowiedź, że dane te są zgodne lub niezgodne z jego zawartością. Podkreślić przy tym należy, że w przypadku niezgodności poprawne dane nie są udostępniane – uzasadnia MSW.