statystyki

Kończy się węgiel w Bełchatowie. Za tą dziurą w ziemi wielu będzie tęsknić

autor: Karolina Baca-Pogorzelska30.09.2016, 09:11; Aktualizacja: 30.09.2016, 10:29
kopalnia-węgla

Jak działa odkrywka? To zupełnie inny rodzaj górnictwa niż podziemneźródło: Bloomberg

Jest tak wielka, że podobno widać ją z kosmosu. Większość Polaków na pewno nie chciałaby jej mieć w swoim sąsiedztwie. A są tacy, którzy już dziś zastanawiają się, co będzie, gdy jej zabraknie. Za kilka lat skończy się wydobycie na największej odkrywce Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów należącej do PGE.

Największa w Polsce kopalnia węgla brunatnego, z którego w Polsce produkuje się ok. 25 proc. energii elektrycznej, wbrew swojej nazwie nie znajduje się w Bełchatowie. Pracuje na terenie kilku gmin – obecnie na dwóch odkrywkach: Bełchatów i Szczerców. Ta ostatnia będzie wydobywać węgiel jeszcze przez ponad 20 lat, ale ta pierwsza, działająca od 40 lat, powoli przygotowuje się do zamknięcia. Powód jest prosty – kończy się złoże. PGE zastanawia się teraz, co dalej. Wariantów jest kilka. Jeden z nich zakłada budowę kolejnej odkrywki – Złoczew. W Sejmie działa nawet zespół parlamentarny lobbujący na jej rzecz, a w jego składzie jest m.in. minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.

Sęk w tym, że Złoczew znajduje się ok. 60 km od elektrowni Bełchatów. To dla węgla brunatnego bardzo duża odległość. Z kopalni do elektrowni transportuje się go zwykle taśmociągiem, bo tak jest najtaniej. Nie można jednak wieźć go zbyt daleko, ponieważ w ok. 50 proc. składa się z... wody i dłuższy transport jego właściwościom opałowym nie służy. Już teraz węgiel z odkrywki Szczerców jedzie do elektrowni 27 km taśmociągiem i specjaliści zastanawiają się, czy to już nie jest jego absolutne maksimum.

Przy odkrywce Złoczew mogłaby więc powstać linia kolejowa – to z kolei podwyższy koszty paliwa, co wpłynie na ceny energii. A ta z węgla brunatnego jest wciąż najtańsza, choć i najbrudniejsza, bo ten surowiec podczas spalania emituje najwięcej CO2.

Przy Złoczewie mogłaby więc powstać nowa elektrownia – ale to znowu czas i koszty. A gdyby budować i odkrywkę, i elektrownię – to może lepiej w Gubinie? Tam jest więcej węgla i to lepszej jakości. Ale z kolei mieszkańcy okolic nie chcą o tym słyszeć (choć kopalnia po niemieckiej stronie, bliżej niż ta potencjalna, którą mogłaby budować PGE, jakoś im nie przeszkadza) – w przeciwieństwie do tych ze Złoczewa, którzy czekają na pozytywną decyzję PGE. Dlaczego?


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Emeryt (2016-09-30 13:29) Zgłoś naruszenie 80

    Przepracowałem tam ponad 35 lat, teraz emerytura. Praca była trudna i czasami niebezpieczna ale pewne miejsce pracy i wysokie zarobki pozwalają z szacunkiem i radością wspominać tamten czas. Każdemu życzyłbym takiej firmy.

    Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2016-09-30 09:42) Zgłoś naruszenie 44

    Tam jest złóż na 200-300 lat

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie