statystyki

Blokowanie Nord Stream 2. Sprzeciwy kolejnych krajów opóźnią projekt

autor: Adam Sofuł03.08.2016, 07:42; Aktualizacja: 03.08.2016, 10:16
Nord Stream

Kolejne państwa są coraz bardziej sceptyczne wobec tego projektu – ostatnio dołączyły doń Włochy, kraj uchodzący za dość przyjazny wobec Rosjiźródło: ShutterStock

Sprzeciwy kolejnych krajów wobec budowy drugiego bałtyckiego gazociągu zaczynają przynosić efekty. Prawdopodobne jest opóźnienie projektu.

Pod koniec lipca polski Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wysunął zastrzeżenia wobec gazociągu Nord Stream 2, wskazując, że powołanie konsorcjum do jego budowy zaszkodzi konkurencji na regionalnym rynku. Pytania UOKiK były na tyle szczegółowe, że członkowie konsorcjum poprosili o dłuższy czas na ustosunkowanie się do wątpliwości polskiego urzędu. To oczywiście nie jest rozstrzygające. Rzeczniczka urzędu Magdalena Cieloch podkreślała, że wydane przez polski urząd antymonopolowy zastrzeżenia „nie przesądzają o końcowym rozstrzygnięciu prowadzonego obecnie postępowania”. – Decyzja prezesa UOKiK będzie rozstrzygała wyłącznie w zakresie przewidzianym w zgłoszeniu. Ewentualny brak zgody zablokuje utworzenie przez sześć podmiotów wspólnego przedsiębiorcy – mówiła w wypowiedzi dla PAP.

Gdyby UOKiK nie wyraził zgody na stworzenie konsorcjum, sprawa trafiłaby zapewne do Komisji Europejskiej, co też nie byłoby dla Gazpromu dobrą wiadomością, i to z dwóch powodów. Po pierwsze Gazprom chce utrzymać wizerunek Nord Stream 2 jako czysto biznesowego projektu, do którego politycy i unijne struktury nie powinny się mieszać. Po drugie, Komisja Europejska jest coraz bardziej wobec tego projektu sceptyczna, o czym świadczy wywiad wiceszefa Komisji Europejskiej i komisarza ds. Unii Energetycznej Marosza Szefczovicza opublikowany pod koniec lipca. – Możemy debatować o formie aplikacji, ale wszystkie te zasady muszą zostać uszanowane przez każdego gracza. Nie możemy tolerować, że Nord Stream 2 powstaje w próżni prawnej albo w oparciu o rosyjskie prawo – ocenił komisarz. – Przechodzimy przez okres bezprecedensowego kryzysu i musimy realizować projekty, które wzmocnią europejską jedność – dodał. Jego zdaniem Nord Stream 2 do takich projektów nie należy.

Kolejne państwa są coraz bardziej sceptyczne wobec tego projektu – ostatnio dołączyły doń Włochy, kraj uchodzący za dość przyjazny wobec Rosji. Włosi opowiadają się za większą dywersyfikacją dostaw gazu do UE, a ponadto w tym sporze odgrywają rolę konkurenta Niemców. Po realizacji projektu Gazpromu to właśnie nasz zachodni sąsiad stałby się głównym europejskim hubem gazowym, a Włosi z dostępem do gazu północnoafrykańskiego mają podobne ambicje. Ponadto Włosi są nieco rozżaleni zablokowaniem projektu South Stream 2 i uważają, że północny gazociąg też powinien podlegać podobnym restrykcjom.


Pozostało jeszcze 51% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie