Autopromocja

Bezdzietne Polki mają pracować do 65. roku życia. Petycja już w Kancelarii Prezydenta

kobieta, dokumenty, emerytura
kobieta, dokumenty, emeryturaShutterstock
17 października 2025

„Bez dzieci – dłużej w pracy”. Taki przekaz płynie z petycji, która trafiła do Kancelarii Prezydenta i której autor proponuje, by kobiety bezdzietne przechodziły na emeryturę dopiero w wieku 65 lat. Dokument ma być pierwszym krokiem do zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Tylko co z polityczną obietnicą „nie ruszać wieku”? I kogo dokładnie dotknęłyby zmiany?

W skrócie:

  • 7 października 2025 r. – do Kancelarii Prezydenta wpłynęła petycja o zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.
  • Etap pierwszy: kobiety bezdzietne miałyby pracować do 65. roku życia, tak jak mężczyźni.
  • Autor petycji pozostaje anonimowy – nie zgodził się na ujawnienie danych w Biuletynie Informacji Publicznej.
  • Różnica w emeryturach wynosi dziś średnio 1,5 tys. zł miesięcznie na niekorzyść kobiet.
  • KPRP potwierdziła przyjęcie dokumentu i przekazanie go do komórki prawnej (standardowa procedura).
  • Prezydent Karol Nawrocki wielokrotnie deklarował, że nie poprze podniesienia wieku emerytalnego, ale temat wrócił do debaty publicznej.

Petycja, która wywołała burzę. Bez dzieci – dłużej w pracy?

7 października 2025 r. w Biuletynie Informacji Publicznej Kancelarii Prezydenta pojawiła się petycja w sprawie świadczeń emerytalnych. Wnoszący prosi Prezydenta o inicjatywę ustawodawczą „zmierzającą do stopniowego zrównywania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn” i sugeruje, by w pierwszym etapie podnieść wiek emerytalny bezdzietnych kobiet do 65 lat. Dokument trafił do komórki prawnej KPRP. Wnoszący nie wyraził zgody na ujawnienie danych – jego nazwisko/nazwa podmiotu pozostają niejawne.

Treść pisma rozwija tę tezę: kobiety żyją dłużej, a brak „przesłanek społecznych i biologicznych” nie uzasadnia wcześniejszej emerytury bezdzietnych; autor wskazuje też na demografię i rosnące obciążenie systemu jako tło postulatu.

65 lat dla bezdzietnych kobiet. Tak wygląda plan z petycji, która trafiła do Pałacu Prezydenckiego

Autor petycji, która trafiła do Kancelarii Prezydenta, proponuje zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, ale w kilku etapach.

  • Etap pierwszy: kobiety bezdzietne miałyby przechodzić na emeryturę w wieku 65 lat, tak jak mężczyźni.
  • Etapy kolejne: stopniowe rozszerzanie reformy na inne grupy kobiet – „po oswojeniu społeczeństwa z nowymi zasadami”.

Uzasadnienie autora:

  • kobiety żyją średnio o 7,5 roku dłużej, więc dłużej pobierają świadczenia,
  • bezdzietność oznacza brak „społecznych przesłanek” do wcześniejszej emerytury,
  • rosnące obciążenie ZUS i spadek liczby urodzeń wymagają „odważnych decyzji”.

Autor podkreśla, że zmiana miałaby być stopniowa, by „przygotować grunt pod dalsze kroki” w kierunku zrównania wieku emerytalnego.

Status formalny:

  • petycja przyjęta i przekazana do komórki prawnej w KPRP – to standardowy etap analizy,
  • nie oznacza poparcia, a jedynie rejestrację i sprawdzenie treści.

Tożsamość autora:

  • nieznana, ponieważ wnioskodawca nie wyraził zgody na ujawnienie danych,
  • w BIP widnieje adnotacja o anonimizacji na życzenie, co jest praktyką dopuszczalną.

Zrównywać czy chronić? Dane pokazują, jak duża jest luka między emeryturami kobiet i mężczyzn

To nie jest spór w próżni. Dane rządowe i publiczne od lat pokazują, że emerytury kobiet są istotnie niższe niż mężczyzn i że różnica rośnie: w grudniu 2024 r. przeciętna emerytura mężczyzn wynosił 4 818,02 zł, zaś kobiet: 3 321,12 zł – co pokazuje lukę ok. 1 496,90 zł.

Ta luka to wypadkowa m.in. wcześniejszego wieku emerytalnego kobiet, krótszego stażu składkowego i dłuższego okresu pobierania świadczeń. Wcześniejsze analizy sejmowe i akademickie wskazują, że przy tych samych zarobkach i stażu świadczenie kobiety, która kończy pracę 5 lat wcześniej, może być o ok. 1/3 niższe – to prosta konsekwencja mechaniki kapitału i tablic trwania życia.

Z drugiej strony rządowe opracowania nt. seniorów oraz komunikaty GUS o tablicach średniego dalszego trwania życia potwierdzają dłuższe życie kobiet – właśnie ten fakt autor petycji podaje jako argument za wyrównaniem wieku.

Karol Nawrocki zapewniał, że nie poprze zmian ustawowego wieku emerytalnego
Karol Nawrocki zapewniał, że nie poprze zmian ustawowego wieku emerytalnego

Prezydent mówi jasno: wieku nie ruszymy. Ale petycja może zmienić ton debaty

W kampanii i po wyborach Prezydent Karol Nawrocki zapewniał, że nie poprze zmian ustawowego wieku emerytalnego. W przeglądach i analizach rządowych przewija się raczej kierunek „zachęt do dłuższej pracy” (np. PIT-0 dla seniora), a nie twarde podnoszenie wieku ustawowego. W podobnym tonie płyną przekazy z obozu rządzącego, o czym więcej piszemy w artykule: Wyciekł raport Tuska o emeryturach. „Nie ruszamy wieku emerytalnego” – a w środku plan, jak to zrobić inaczej.

Nawet jeśli petycja otwiera debatę, polityczna gotowość do zmiany wieku (zwłaszcza tylko dla bezdzietnych) jest niska – przynajmniej na dziś.

Reforma, która dzieli kobiety. Dyskryminacja czy wyrównanie szans?

Kiedy autor petycji pisze o „sprawiedliwości i racjonalności systemu emerytalnego”, wiele kobiet słyszy coś zupełnie innego – dyskryminację pod przykrywką reformy. Dla jednych to logiczna korekta, dla innych – symboliczny cios w bezdzietne Polki, które i tak często czują się niewidoczne w polityce społecznej.

Z punktu widzenia autora, który nie zgodził się na ujawnienie swoich danych, argumentacja jest prosta:

  • kobiety żyją średnio o 7,5 roku dłużej niż mężczyźni,
  • wcześniej przechodzą na emeryturę, mimo że statystycznie dłużej pobierają świadczenie,
  • w przypadku bezdzietnych nie ma „społecznych ani biologicznych przesłanek” do wcześniejszego zakończenia pracy.

W jego logice to nie kara, lecz wyrównanie szans i korekta systemowa.

Ale po drugiej stronie są głosy, których nie sposób zignorować. Krytycy pytają, jak państwo miałoby weryfikować „bezdzietność” i co z kobietami, które nie mogą mieć dzieci z powodów zdrowotnych, straciły ciążę lub wychowują dzieci partnera. Dla nich ta propozycja może oznaczać ingerencję w prywatność i nowy podział na „lepsze” i „gorsze” kobiety.

Co dzieje się z petycją, gdy trafi do Kancelarii Prezydenta?

Każda petycja, która wpływa do Kancelarii Prezydenta, przechodzi trzy podstawowe etapy:

  1. Rejestracja w Biurze KPRP – dokument trafia do rejestru i zostaje opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej.
  2. Analiza prawna – sprawdzane są podstawy wniosku, treść i zgodność z ustawą o petycjach.
  3. Decyzja o dalszych krokach – kancelaria może skierować sprawę do resortu, odpowiedzieć wnioskodawcy lub – w wyjątkowych przypadkach – rozpocząć prace nad projektem ustawy.

To właśnie ten trzeci etap decyduje, czy z obywatelskiego pisma zrobi się inicjatywa ustawodawcza Prezydenta RP.

Na razie jednak nic nie wskazuje, by Karol Nawrocki planował taki ruch. Sam wpis w BIP-ie to jedynie dowód przyjęcia i przekazania dokumentu do komórki prawnej – nie poparcie dla jego treści.

Podstawa prawna i źródła

  • Ustawa z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz.U. 2014 poz. 1195) – reguluje procedurę składania, rozpatrywania i publikacji petycji, w tym prawo wnoszącego do nieujawniania danych osobowych.
  • Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. 2024 poz. 266 z późn. zm.) – określa obecny wiek emerytalny: 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn.
  • Biuletyn Informacji Publicznej Kancelarii Prezydenta RP- Petycja z dnia 7 października 2025 r., „W sprawie świadczeń emerytalnych – propozycja zrównania wieku kobiet i mężczyzn”
  • Raport Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej – „Przegląd emerytalny 2024” – dane o przeciętnych świadczeniach
  • Komunikat Głównego Urzędu Statystycznego – „Tablice średniego dalszego trwania życia kobiet i mężczyzn 2024
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.