statystyki

COP25. Nikt nie wierzy w to, że będzie przełom

autor: Marceli Sommer28.11.2019, 11:05; Aktualizacja: 28.11.2019, 11:06
Im bliżej szczytu w Madrycie, tym bardziej dają o sobie znać rozbieżne interesy państw i zewnętrzne ograniczenia.

Im bliżej szczytu w Madrycie, tym bardziej dają o sobie znać rozbieżne interesy państw i zewnętrzne ograniczenia.źródło: ShutterStock

Im bliżej szczytu w Madrycie, tym bardziej dają o sobie znać rozbieżne interesy państw i zewnętrzne ograniczenia.

Konferencja COP25 rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do 13 grudnia. Decyzja o przeniesieniu jej do stolicy Hiszpanii zapadła w ostatnim momencie, w obliczu wielotygodniowych protestów w Chile, które zostało gospodarzem szczytu po tym, jak z jego organizacji wycofał się prezydent Brazylii Jair Bolsonaro. Efektem zamieszania będzie nietypowa sytuacja, w której szczytowi w Madrycie będzie przewodniczyć delegacja chilijska.

W obliczu dramatycznych raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC), które mówią o konieczności corocznego ograniczania globalnych emisji o 7 proc., aby zatrzymać wzrost temperatur, i coraz bardziej widocznych objawów kryzysu klimatycznego, rządy są pod większą presją niż kiedykolwiek. Jednocześnie sprzeczne interesy i ograniczenia związane z formułą negocjacji powodują, że na przełom nie ma co liczyć.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie