statystyki

Emigrują, by się nie truć. O tych, którzy przed smogiem uciekli na drugi koniec Polski

autor: Konrad Wojciechowski16.11.2019, 16:30
Kraków, smog

Kraków, smogźródło: ShutterStock

Są w stanie spakować rodzinę, sprzedać dom i wyjechać na drugi koniec Polski albo do innego kraju, aby tylko oddychać zdrowym powietrzem.

R ybnik – obok Żywca i Pszczyny – jest w trójce najbardziej zanieczyszczonych miast Polski, w których dopuszczalny średnioroczny poziom dla stężenia pyłów PM 2,5 i PM 10 przekracza unijne normy. Zdesperowani mieszkańcy coraz częściej myślą o ucieczce – i mówią o tym głośno.

Przed świętami Bożego Narodzenia 2017 r. i po Nowym Roku 2018 r. grupa rybniczan zebrała się na rynku, aby okazać niezadowolenie z powodu złej jakości powietrza. Przyszli w maskach antysmogowych i z transparentami: „Chcemy żyć tu bez masek”. W gronie protestujących był Mirosław Małek –żeglarz i olimpijczyk. Stwierdził, że jeśli miasto nie podejmie zdecydowanej walki ze smogiem, wyjedzie, bo nie chce się dłużej truć. Nie jest jedynym, któremu klimat Rybnika mocno daje się we znaki.

50 tys. zł – na taką kwotę Oliwer Palarz, rybnicki aktywista, wycenił roszczenie, którego domaga się od Skarbu Państwa z tytułu narażenia zdrowia i życia na działanie smogu. – Człowiek staje się więźniem we własnym domu. Przez 120–130 dni w ciągu roku w Rybniku trudno wyjść z dziećmi na spacer albo pobiegać na powietrzu. Dlatego oddałem sprawę do sądu i czekam na wyrok – wyjaśnia.

Astmatycy jadą do Pucka

Magazyn DGP 15 listopada 2019

Magazyn DGP 15 listopada 2019

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– To była trudna decyzja – przyznaje Anna, mężatka i matka dwójki dzieci, które do 6. roku życia często chorowały na infekcje górnych dróg oddechowych. W dodatku syn cierpi na astmę i jest alergikiem pokarmowym. Mąż ma z kolei alergię wziewną, ona sama – niedoczynność tarczycy. Mieszkali na obrzeżach Łodzi i choć ich dom stał na wzniesieniu, w powietrzu i tak często wisiał smog, bo okoliczni mieszkańcy palili w piecach czym popadło.

– Któregoś dnia rozmawiałam z sąsiadem, że dobrze byłoby przenieść się nad morze. On też rozważał taki scenariusz. Ale rok później zmarł na nowotwór. Był mężczyzną w średnim wieku, przed pięćdziesiątką. Poruszyła mnie ta historia. Rozmawiałam o niej wielokrotnie z mężem: „Zobacz, sąsiad nie zdążył, ale my mamy jeszcze szansę na zmianę. Nie ma na co czekać” – opowiada Anna.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (4)

  • kolo(2019-11-17 07:39) Zgłoś naruszenie 35

    A ja w Rybniku mieszkam i obok mnie są osoby, które żyja w wieku 85 lat i wyższym i nie choruja na nowotwory. CHEMIA W ŻARCIU, PICIU I STRES to są powody chorób, a nie zapylenie. Smog to przykrywka stosowania chemii w produkcji i przetwórstwie żywności aby was wyprowadzić na manowce w mysleniu o przyczynach waszych chorób.

    Odpowiedz
  • vilym(2019-11-16 22:46) Zgłoś naruszenie 30

    a gorole na SLONSKU smrodzom od 1945 r i godajom hanysy raus, teroski my tu pany, , zodyn niy odjechoł do drewnianej polen , smog maja, niych bierom manele i nogi skond przyszli a my po bloku dostanymy za lata okupacji

    Odpowiedz
  • zgroza(2019-11-16 18:36) Zgłoś naruszenie 20

    ci przy korycie są po to aby dbać o siebie a nie o nas tj. plebs na dole. Umrzemy, no to umrzemy, ZUS się ucieszy, bo ileś lat przepracowaliśmy i zostaną pieniądze na te różnej maści plusy

    Odpowiedz
  • nairaM(2019-11-16 19:19) Zgłoś naruszenie 20

    Kilka minut przy komputerze a GEMIUS otworzył się już dwa razy!!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie