Wielkie uszczelnianie systemu. Studenci pod lupą konsulów

- Cząstkowe dane jakie mamy pokazują, że ogólna liczba studentów zagranicznych w porównaniu z poprzednimi latami nieco spadła, aczkolwiek ten spadek jest nieco mniejszy niż w przeszłości. Natomiast widzimy równocześnie, że na uczelniach publicznych liczba studentów zagranicznych rośnie – poinformował dziennikarzy wiceminister.

Szeptycki w czwartek uczestniczył w konferencji „Studenci zagraniczni w Polsce 2026”, zorganizowanej przez Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Uniwersytet Jagielloński i Fundację Edukacyjną „Perspektywy”. Podczas wydarzenia zaprezentowano raport „Studenci zagraniczni w Polsce w kontekście nowych regulacji. Skala, trendy i znaczenie gospodarcze”.

W ocenie wiceministra przyjęte w zeszłym roku nowe przepisy wizowe dla obcokrajowców chcących studiować w Polsce działają i się sprawdzają. Ustawa – wskazał na celu minister - „miała na celu ograniczenie przyjazdu do Polski młodych ludzi, którzy zamiast studiowania chcieliby raczej skorzystać z wizy studenckiej, żeby dostać się do Polski i Unii Europejskiej”.

- Oznacza to, że trafia do nas więcej prawdziwych studentów, a mniej tych, co do których nasze służby konsularne mają wątpliwości – zaznaczył wiceszef resortu nauki i szkolnictwa wyższego.

Według niego efektem nowych przepisów wizowych jest to, że spada liczba aplikujących po wizę studencką, którzy spotykają się z odmową jej przyznania.

Zgodnie z danymi przytoczonymi przez Szeptyckiego obecnie studenci zagraniczni stanowią ok 7,5 proc. wszystkich studiujących w Polsce.

Według niego priorytetem na najbliższe lata jest przyciągnięcie na studia osób pochodzenia polskiego. - Są ograniczenia i problemy techniczne, które utrudniają tym młodym ludziom przyjazd do Polski, i w tym zakresie działamy teraz z uczelniami, aby wypracować rozwiązania, które te problemy pozwolą rozwiązać – zapowiedział wiceminister.

Od Ukrainy po USA. Skąd przyjeżdżają młodzi ludzie?

Jak zaznaczył, polskie uczelnie przyjmują studentów z całego świata. Szczególnym zainteresowaniem – zaznaczył – cieszą się kandydaci z najbliższego sąsiedztwa, Czyli Ukrainy i Białorusi, krajów OECD jak Norwegia i Stany Zjednoczone, czy wybranych innych państw np. Wietnamu i Turcji.

Według niego wśród najczęściej wybieranych kierunków studiów przez obcokrajowców są studia medyczne, które stały się „perłą w koronie” i przyciągają studentów z całego świata. Dużym zainteresowaniem cieszą się też ekonomia, informatyka, logistyka, czy studia techniczne.

Wiceminister zwrócił uwagę na wyzwania geopolityczne i kwestię szeroko rozumianego bezpieczeństwa nauki. - Mamy w tej chwili w Polsce sygnały, że powstają prywatne uczelnie z udziałem kapitału rosyjskiego, gdzie studiują studenci, którzy nie do końca są studentami, czy [których - PAP] głównym celem pobytu w Polsce jest studiowanie. To są przypadki, które wymagają bardzo wnikliwych analiz, w tym właściwych służb – ocenił Szeptycki.

Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Piotr Jedynak zauważył, że umiędzynarodowienie studiów i procesów kształcenia stało się trwałym wyzwaniem stojącym przed polskimi uniwersytetami.

- My temu wyzwaniu staramy się sprostać z wielu stron – podkreślił rektor UJ.

Jakość zamiast ilości. UJ stawia na zaawansowane kształcenie

Według niego w ostatnich latach najstarszy polski uniwersytet podejmuje działania, aby umiędzynarodowienie studiów przestało mieć charakter ilościowy, mierzony liczbą zagranicznych studentów, a opierało się na coraz bardziej zaawansowanych parametrach jakościowych kształcenia.

Rektor przytoczył statystyki z ostatniej rekrutacji, zgodnie z którymi obecnie w UJ studiują przedstawiciele 124 państw. - Co najmniej 15-20 krajów jest bardzo licznie reprezentowanych (…) dominują Ukraina i Białoruś, ale zaraz potem jest Norwegia i Stany Zjednoczone, a potem wiele innych krajów – wskazał prof. Jedynak.

Dodał, że w kształceniu obcokrajowców dominuje język angielski, ale uniwersytet podejmuje aktywne działania, aby takich studentów uczyć także kultury i języka polskiego. (PAP)

rgr/ zan/