Reklama

"Świeże dane na dzisiejszy poranek, jeszcze nie komunikowane, mamy z dwóch ognisk, o których wcześniej informowaliśmy. Z ogniska szkolnego w Gdańsku i z ogniska przedszkolnego w Warszawie będziemy mieli kolejne przypadki. Już na 100 proc. mamy potwierdzenie z tego ogniska szkolnego siedmiolatki z Gdańska. Mamy zarówno koleżankę, jak i mamę koleżanki już potwierdzoną z wariantem omikron. Znajdują się w izolacji i to jest już wpisane w (bazę) GISAID" - powiedział w czwartek rzecznik.

"Teraz na wpis czeka kolejnych 6 przypadków z Warszawy z tego ogniska przedszkolnego. Tam są i dziadkowie, i rodzice tej dziewczynki oraz koleżanka" - dodał.

Zaznaczył, że te przypadki czekają na wpisanie do międzynarodowej bazy GISAID. Podsumował, że łącznie w Polsce wykryto dotąd 15 przypadków tego wariantu.

Równocześnie rzecznik MZ podał, przekazując statystyki dotyczące zgonów - 616 pacjentów zmarło z powodu COVID-19 (w tym 73 proc. niezaszczepionych), że "jesteśmy na szczycie fali", jeśli chodzi o przypadki śmiertelne. Zaznaczył też, że średni wiek osoby zmarłej to 75 lat. Ponadto zauważył, że "ze szczytu zakażeń i hospitalizacji zeszliśmy".

Pytany o wprowadzenie nowych obostrzeń na Święta stwierdził, że "w przypadku epidemii niczego nigdy nie można wykluczyć". "Do Świąt jest jednak za blisko, by cokolwiek zmieniać" - podkreślił. Jak kontynuował istotna jest sytuacja epidemiczna związana z rozprzestrzenianiem się wariantu omikron, nie tylko w Polsce.

Powrót dzieci do szkół, czy na początku stycznia wrócą do szkół. "Na pewno w przyszłym tygodniu będą toczył się rozmowy między nami a ministerstwem edukacji. Myślę, że kategoryczne rozstrzygnięcie nastąpi na początku roku, zaraz po Nowym Roku" - wyjaśnił, zaznaczając jednak, że biorąc pod uwagę obecną sytuację to ten 10 stycznia, gdy dzieci mają powrócić do stacjonarnej nauki "jest niezagrożony".

Zaznaczył, że wariant scalenia ferii dla wszystkich województw i połączenia go z przerwą świąteczną "jest również brany pod uwagę, ale na dzisiaj takiego rozstrzygnięcia nie ma".

Dodał, że granicą dla wydolności systemu ochrony zdrowia jest sytuacja, gdy 36-37 tys. łóżek będzie zajętych przez pacjentów z COVID-19.

"Zapewne w styczniu można spodziewać się kolejnych wzrostów, czyli po zejściu IV zaraz rozpoczniemy V falę" - powiedział rzecznik.(PAP)

Autorka: Klaudia Torchała