O początku czwartej fali COVID-19 w Polsce mówi się od początku października. Po raz pierwszy dzienną liczbę nowych przypadków w wysokości ponad tysiąca przekroczyliśmy 29 września. Kolejny kamień milowy to przekroczone 10 tysięcy 3 listopada i 20 tysięcy dwa tygodnie później. Po każdej informacji Ministerstwa Zdrowia o przekroczeniu kolejnego rekordu – Polacy kierowali swoje kroki do punktów szczepień.

16 października (sobota) ministerstwo poinformowało o 3 236 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem w Polsce. I dodało, że jest to najwięcej zakażeń od 14 maja. W kolejnym tygodniu liczba osób, które zgłosiła się na szczepienie wyraźnie się zwiększyła i łącznie zaszczepiono ponad 236 tys. osób.

Kolejny skok można zaobserwować w listopadzie, kiedy liczba dziennych nowych przypadków zaczęła przekraczać 10 tysięcy. Po pierwszym takim komunikacie zaszczepiono tylko jednego dnia 80 tys. osób. Taki wynik odnotowywano kilka miesięcy temu – w trakcie czwartej fali dzienna liczba wkłuć nawet nie zbliżała się do takiego wyniku.

Reklama

Ostatni skok widać sprzed kilku dni. Dzienny bilans 20 tys. nowych przypadków spowodował, że do punktów szczepień wędruje około 100 tys. osób dziennie.

Jak podkreślają eksperci, szczepienia są ważne i są obecnie najskuteczniejszą obroną przed zakażeniem, ale trendu dotyczącego czwartej fali raczej nie odwrócą. Zgodnie z przewidywaniami

Najnowsze modele matematyczne wskazują, że kolejne wzrosty prognozowane są aż do grudnia. Z wyliczeń naukowców wynika, że mogą nas czekać trudne święta Boże Narodzenia, bo szczyt fali "jesiennej" będzie przypadał na pierwszą połowę grudnia, ale szybko nie minie. W szczycie fali liczba zajętych łóżek coviowych może wynosić od 12 do 26 tys. Dla porównania w szczycie trzeciej fali w szpitalach przebywało nawet 34 tys. chorujących na COVID-19, a w najtrudniejszym okresie ubiegłoroczej fali jesiennej - 23 tys. pacjentów. Ogólnie czwarta fala pandemii może wywołać 40 tys. zgonów.

Aby być chronionym przez szczepionkę należy przyjąć dwie dawki w odstępie 3 tygodni, a pełną immunizację osiąga się dwa tygodnie po drugiej dawce.

Eksperci podkreślają, że choć przebiegu tej fali większa wyszczepialność nie odmieni, to będzie istotna dla kolejnych fal COVID-19. Jak wyliczyło Interdyscyplinarne Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego Uniwersytetu Warszawskiego każdy tysiąc osób zaszczepionych to 2-3 zgony mniej