Eksperci twierdzą, że jeszcze kilka tygodni, a może zabraknąć wielu potrzebnych medykamentów. Ministerstwo Zdrowia apeluje o zachowanie spokoju.
Masowo kupujemy nie tylko mydło i makarony, lecz także leki.
– Coraz częściej ludzie przychodzą do apteki, by kupić nie to, co im potrzebne, lecz w zasadzie cokolwiek na zapas – wskazuje Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej.